Niemal miesiąc czekali kibice "Czerwonych Skrzydeł" na ligowy sukces, tj. od wygranej 25 lutego w Nowym Jorku z Rangers 3:2 po dogrywce.

We wtorkowym spotkaniu gospodarze prowadzili 2:0, 3:1, 4:3, ale "Lotnicy" zdołali wyrównać i doprowadzić do dogrywki, która nie przyniosła rozstrzygnięcia. O zwycięstwie drużyny z Detroit przesądziły karne; autorem decydującej bramki był Duńczyk Frans Nielsen.

Wcześniej najwięcej emocji było między 27. a 30. minutą, kiedy kibice zobaczyli aż cztery gole. Dokładnie w odstępie trzech minut i 49 sekund.

Red Wings przypomnieli sobie smak zwycięstwa, zaś do wygranych swoich fanów przyzwyczaili zawodnicy Columbus Blue Jackets. Tym razem pokonali ekipę Rangers 5:3. Rosjanin Artemi Panarin odnotował hat-tricka, przy czym ostatnie trafienie było do pustej bramki dwie sekund przed końcową syreną, i miał asystę.

Po raz pierwszy od 11 lat hokeiści Tampa Bay Lightning zdołali odrobić co najmniej trzybramkową stratę i wygrać. We wtorek przegrywali z Toronto Maple Leafs 0:3, by triumfować 4:3. Decydującego gola uzyskał Alex Killorn w 50. minucie.

W Ottawie miejscowi Senators przegrali z Florida Panthers 2:7. W składzie "Senatorów" zabrakło kapitana zespołu Szweda Erika Karlssona. Kanadyjski klub poinformował, że zmarł jego syn.