W klasyfikacji generalnej PŚ Stoch ma 253 punkty przewagi nad drugim Niemcem Richardem Freitagiem, a do końca pozostały jeszcze tylko dwa indywidualne konkursy na mamucim obiekcie w Słowenii.

 

W kwalifikacjach Polak musiał się zmagać z wiejącym w plecy wiatrem. Mimo niesprzyjających warunków osiągnął 226,5 m i został sklasyfikowany na ósmym miejscu.

 

"Staram się po prostu skupiać na sobie i przy okazji czerpać z tych skoków radość. Nie ciąży już na mnie żadna presja. Czuję się bardzo dobrze, bo już nie muszę wygrywać, ale chcę dalej dobrze skakać, wykonywać swoją pracę i cieszyć się lotami" - podkreślił trzykrotny mistrz olimpijski.

 

"Uwielbiam Planicę, atmosferę tutaj, ale przede wszystkim skocznię z jej historią. W moim mniemaniu Letalnica to najlepszy mamut, jaki kiedykolwiek wybudowano. Zawsze przyjeżdżam tu z uśmiechem na twarzy i dodatkową energią" - dodał.

 

Kwalifikacje wygrał Norweg Johann Andre Forfang - 241 m. Drugi był Słoweniec Anze Semenic - 234 m, a trzeci Dawid Kubacki - 224,5 m. Do konkursu nie zakwalifikowali się m.in. mistrz olimpijski z Pjongczangu Niemiec Andreas Wellinger oraz mistrz świata w lotach Norweg Daniel Andre Tande. Niesprzyjający wiatr powstrzymał także Piotra Żyłę.

 

Choć sezon niemal się już skończył, Stoch nie chce jeszcze wypowiadać się o swoich odczuciach w tej kwestii.

 

"Na razie skupiam się na tym, co mam do zrobienia, a nie na tym, że sezon się kończy. Nie lubię tego pytania. Przez te cztery dni chcę jeszcze skoncentrować się na skakaniu tutaj" - przyznał.

 

W piątek pierwsza seria konkursowa rozpocznie się o godzinie 15.00. Z Polaków oprócz Stocha i Kubackiego udział w niej wezmą: Stefan Hula, Maciej Kot i Jakub Wolny. W sobotę rywalizacja drużynowa zaplanowana jest od godz. 10.00, a w niedzielę o tej samej porze rozpocznie się ostatni konkurs sezonu, w którym wystąpi tylko czołowa "30" klasyfikacji pucharowej.