Brodnicka: W żadnej walce nie czułam się przegrana

Sporty walki

- Ja w żadnej walce nie czułam się przegrana. 21 kwietnia nie będę chciała pozostawić żadnych wątpliwości ani sędziom, ani kibicom - powiedziała Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO) podczas gali w Dzierżoniowie o swojej walce na Polsat Boxing Night: Noc Zemsty.

Mateusz Borek: Ewa Brodnicka vs Sarah Pucek. Wiemy, że była koncepcja boksowania z Viviane Obenauf, lecz WBO nie wyraziło zgody. Nie ma co ukrywać, było trochę kontrowersji, że nie wygrałaś tej walki. Mam wrażenie, że byłaś zbyt zmęczona tą otoczką, a teraz trochę się wyciszyłaś, zmieniłaś trenera i prawdopodobnie masz koncepcję, by wygrać walkę na PBN spektakularnie.

Ewa Brodnicka: To prawda. Świadczą o tym same treningi. Przenieśliśmy się do Szklarskiej Poręby, gdzie mamy świetne przygotowanie. Odcięłam się od hejtowania, od mówienia mi, że jakiejś walki nie wygrałam widowiskowo. Różne są walki. Można je wygrać na punkty lub nie. Również Z Gusem Carrenem dyskutowałam na temat walki z Viviane Obenauf i on stwierdził, że spokojnie z nią wygrałam na punkty.

Masz wrażenie, że w środowisku polskiego boksu jesteś zawodniczką, która ma najciężej z opiniami? Wiele było walk równych, takich, w których wyniki były korzystne dla polskich zawodników, chociaż walka czasami wyglądała różnie. Na tobie najbardziej skupiła się opinia środowiska, że Brodnicka jest prowadzona bezpiecznie, że dbają o nią sędziowie, promotor. Zgodzisz się z tym?

Nie, absolutnie. Przecież na polskim rynku też przegrywają pięściarze. Ja w żadnej walce nie czułam się przegrana. Po prostu trzeba umieć punktować i umieć oglądać, rozumieć boks. W walce 21 kwietnia nie będę chciała pozostawić żadnych wątpliwości ani sędziom, ani kibicom.

Jak trudną przeszkodą jest Pucek?

Boksująca z bocznej pozycji, taki amerykański styl. Będzie próbowała trzymać mnie lewym prostym. Ja teraz naprawdę skupiłam się bardzo mocno na przygotowaniu fizycznym i kondycyjnym. Mamy mocno skróconą przerwę między sparingami. Zaprezentuję się na pewno bardzo dobrze, będę wyluzowana.

Jadąc do Gusa Currena na pierwszy trening spodziewałaś się, że to będzie taka zmiana, taka różnica w metodyce treningowej? Czy to, co zastałaś na sali w sposobie trenowania przerosło twoje oczekiwania?

Spodziewałam się innego prowadzenia, przygotowania, ale nie spodziewałam się takiego wow. W tamtym roku próbowałam treningu z Gusem i rzeczywiście nauczył mnie pewnych elementów. Przyjeżdżając w tym roku już poprawiłam trzy elementy. Gus w sali wyciąga największe plusy z zawodników. To jest boks amerykański. My cały czas walczymy, zadajemy ciosy. To jest taniec. Bardzo dużo uczę się też od Tomka Adamka.

Cała rozmowa z Ewą Brodnicką w załączonym materiale wideo.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze