Dawidziuk: Nie ma powodu do niepokoju

Piłka nożna
Dawidziuk: Nie ma powodu do niepokoju
fot. Cyfrasport

Przygotowujący się do mistrzostw świata polscy piłkarze przegrali we Wrocławiu z Nigerią 0:1. To trzeci z rzędu mecz podopiecznych Adama Nawałki bez wygranej. - Myślę, że nie ma powodu do niepokoju - powiedział były trener bramkarzy kadry Andrzej Dawidziuk.

Biało-czerwoni nie tylko nie wygrali trzeciego meczu towarzyskiego z rzędu, ale też nie potrafili strzelić w nich bramki. Zdaniem Dawidziuka nie ma sensu się niepokoić, bowiem cel tych spotkań jest zupełnie inny.

 

"Reprezentacja na pewno chce wygrać każdy mecz, to jest naturalne. Nie znam trenera, który nie chciałby wygrać bez względu na to, jaka ranga jest spotkania. To samo dotyczy piłkarzy, którzy mają we krwi wygrywanie i ducha zwycięzcy. Nie widzę jednak powodu do niepokoju, ta reprezentacja w czerwcu będzie wyglądać zupełnie inaczej" - powiedział asystent byłych selekcjonerów: Leo Beenhakkera i Waldemara Fornalika.

 

"Myślę, że to była kolejna możliwość przyjrzenia się zawodnikom, którzy mają szansę otrzymać bilet do Rosji. I na pewno to spotkanie utwierdzi w przekonaniu sztab szkoleniowy co do pewnych decyzji personalnych. Musimy jednak pamiętać, że jeśli szukamy nowych rozwiązań personalnych i taktycznych, potem nie zawsze to dobrze funkcjonuje na boisku. To później przekłada się na wynik" - dodał Dawidziuk.

 

Jego zdaniem w meczu z Nigerią zabrakło też skuteczności, bowiem polski zespół stworzył kilka sytuacji.

 

"Siła ofensywna w jakiś sposób pokazała się z dobrej strony. Potrafimy kreować sytuacje, dochodzić do nich, choć może nie było ich wiele. Brakowało trochę szczęścia i skuteczności. Inaczej mecz by się potoczył, gdyby arbiter uznał bramkę, w sytuacji, w której zdaniem wielu osób piłka przekroczyła linię bramkową. Myślę, że nie przegralibyśmy" - ocenił.

 

Dawidziuk przyznał, że wtorkowe spotkanie w Chorzowie z Koreą Południową, będzie ostatnią szansą dla młodych piłkarzy i debiutantów by przekonać do siebie selekcjonera. W jego opinii Rafał Kurzawa, Przemysław Frankowski, Dawid Kownacki czy Bartosz Białkowski pokazali się z dobrej strony.

 

"Zostały nam już tylko trzy mecze kontrolne, lecz tak naprawdę w czerwcowych pojedynkach zagra zespół, który będzie już wyselekcjonowany. To będą mecze zarezerwowane dla tych, którzy polecą na mistrzostwa. Dla trenera ważne jest też to, jak piłkarz zachowuje się nie tylko na boisku, ale też podczas codziennych treningów w trakcie zgrupowania. Myślę, że po spotkaniu z Nigerią jest ciekawy materiał do analizy" - stwierdził.

 

Dawidziuk, pracujący obecnie w Lechu Poznań, docenia, że sztab szkoleniowy kadry patrzy w dalszą przyszłość niż tylko mundial w Rosji.

 

"Nie mamy jeszcze zmiany pokoleniowej, a w kadrze już pojawiają się nowi zawodnicy, którzy o sile tej drużyny będą stanowić za kilka lat. To dobrze, że mimo iż przygotowania są poświęcone zbliżającej się dużej imprezie, jednocześnie poszerzamy grono piłkarzy, którzy zgłaszają swój akces do reprezentacji" - podsumował.

JK, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze