Umowa, której warunki zostały ostatecznie ustalone podczas ostatniego weekend Pucharu Świata w słoweńskiej Planicy, zawiera klauzulę o możliwości jej przedłużenia na kolejne lata.

"Jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia, mamy rezerwy, które trzeba będzie wykorzystać" - powiedział Horngacher po symbolicznym podpisaniu w studiu TVP po ostatnim konkursie sezonu, wygranym przez Kamila Stocha, który triumfował w klasyfikacji generalnej cyklu.

48-letni szkoleniowiec, który prowadzi biało-czerwonych od 2016 roku, kiedy zastąpił Łukasza Kruczka, podkreślił, że konieczne będzie wprowadzenie do systemu szkolenia nowych technologii.

"Konieczne jest także rozszerzenie współpracy z trenerami i zawodnikami z młodszych kadr" - zadeklarował Austriak.

Sprawa kontraktu Horngachera przewijała się już od igrzysk w Pjongczangu, które odbyły się w lutym. Tajner kilkukrotnie mówił, że zmierza ona we właściwym kierunku i podpis trenera jest w zasadzie formalnością.

Prezes zdradził, że od początku problemem nie była kwestia zarobków Horngachera. Austriacki szkoleniowiec przedstawił jednak listę warunków dotyczących zaplecza technologiczno-naukowego, których spełnienia oczekiwał. Wielu szczegółów nie zdradzono, ale wiadomo, że jednym z wymogów było rozszerzenie współpracy z austriackim fizjologiem Haraldem Pernitschem.

W igrzyskach w Pjongczangu Stoch zdobył złoty medal indywidualnie oraz brązowy z kolegami z drużyny. Wywalczył także Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2017/18 oraz dwa medale mistrzostw świata w lotach - srebrny indywidualnie oraz brązowy z drużyną.

W poprzednim sezonie pod wodzą Horngachera biało-czerwoni po raz pierwszy w historii zostali drużynowymi mistrzami świata oraz wygrali klasyfikację Pucharu Narodów. W Lahti indywidualnie z brązu MŚ cieszył się jeszcze Piotr Żyła. Do wartych odnotowania sukcesów należy też dołączyć dwa zwycięstwa Stocha w Turnieju Czterech Skoczni, w tym tegoroczne dzięki czterem wygranym konkursom, co udało się dopiero drugiemu zawodnikowi w historii.

Polska kadra A jest pierwszą na tym poziomie, którą prowadzi Horngacher. Wcześniej był asystentem - w Austrii i Niemczech. Nad Wisłą pracował już przez dwa lata, od sezonu 2004/05, ale z zespołem B. Jego podopieczni, m.in. Stoch i Żyła, zdobyli srebrny medal w konkursie drużynowym mistrzostw świata juniorów. Pomagał także wyjść z dołka Martinowi Schmittowi w 2006 roku będąc jego osobistym trenerem.

Austriak ma także doświadczenie jako zawodnik, ale indywidualnie nie zdołał się wybić. Wygrał zaledwie dwa konkursy Pucharu Świata, w tym jeden w... Zakopanem w 1999 roku. Sukcesy osiągał jednak z kolegami w zmaganiach drużynowych - dwa brązowe medale igrzysk (1994, 1998) i pięć krążków mistrzostw świata. Karierę zakończył w 2002 roku i od razu zatrudnił go austriacki związek, w którym zaczął pracować u boku słynnego Fina Hannu Lepistoe.