Pierwsza połowa to popis Holendrów i fatalna gra Portugalczyków, którzy nie potrafili wypracować sobie sytuacji bramkowej. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Memphis Depay - po kombinacyjnej akcji, piłka trafiła do napastnika Lyonu, który wykorzystał szansę pokonując Anthony'ego Lopesa. Od tego momentu gra Holendrów była coraz lepsza - kontrolowali oni tempo gry i nie pozwalali oni na wiele Cristiano Ronaldo.

 

W 32. minucie piłkę w siatce umieścił Ryan Babel, który wykorzystał mocne dośrodkowanie w pole karne. Dwie bramki straty nie dały Portugalczykom impulsu do polepszenia gry. Brakowało im polotu, gry z pierwszej piłki i nieprzewidywalności. To doprowadziło do straty trzeciej bramki tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę meczu. W doliczonym czasie gry Holendrzy dośrodkowali piłkę z rzutu wolnego, dopadł do niej Virgil Van Dijk, który pokonał bramkarza strzałem w prawy róg bramki.

W drugiej części gry Portugalczycy musieli radzić sobie w dziesięciu, gdyż drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Joao Cancelo. W 68. minucie z boiska zszedł Ronaldo, a na murawie zastąpił go Joao Moutinho. Jego wejście nie odmieniło gry podopiecznych Fernando Santosa, którzy wyraźnie spuścili z tonu grając w osłabieniu. Do końca meczu nie udało im się strzelić honorowego gola, a spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0.