Glik barwy turyńskiego klubu reprezentował w latach 2011-16 i stał się ikoną dla kibiców. Z Torino FC wywalczył awans do Serie A oraz został kapitanem "Granaty", która radziła sobie bardzo dobrze na boiskach włoskiej ekstraklasy. Po Euro 2016 pochodzący z Jastrzębia Zdroju zawodnik został sprzedany za 11 milionów euro do AS Monaco. W klubie z Księstwa z miejsca stał się czołową postacią.

 

Nieoczekiwanie we włoskiej prasie pojawiły się doniesienia, że doświadczony stoper może wrócić do klubu ze stolicy Piemontu. 30-latek na każdym krok podkreśla, że czuje się mocno związany z Torino, ale o powrocie przynajmniej na razie nie ma mowy.

 

- Nie wiem kto wypuścił taką informację. Mam przecież ważny kontrakt z Monako. Torino nie byłoby stać na zapłacenie za mnie 25 milionów euro i płacenie wysokiej gaży. Ja dalej mam kontakt z ludźmi z Turynu. Zresztą niewiele zmieniło się tam od czasu, kiedy odszedłem - stwierdził Glik w rozmowie z portalem interia.pl.

 

57-krotny reprezentant Polski w zeszłym sezonie zdobył z AS Monaco mistrzostwo Francji oraz zagrał w półfinale Ligi Mistrzów. W Ligue 1 wystąpił w 36 meczach, w których strzelił 6 goli oraz zanotował 2 asysty. Ten sezon jest dla Glika równie udany, jeśli chodzi o występy w lidze francuskiej. W 29 występach zdobył trzy gole i zaliczył cztery asysty.