Szczęsny: To był nasz problem w eliminacjach. To był nasz problem z Koreą

Piłka nożna
Szczęsny: To był nasz problem w eliminacjach. To był nasz problem z Koreą
fot. PAP

Wojciech Szczęsny rozegrał pierwsze czterdzieści pięć minut w bramce reprezentacji Polski we wtorkowym meczu towarzyskim z Koreą Południową na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Ekipa Adama Nawałki wygrała 3:2, a obie bramki rywale zdobyli w samej końcówce. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, gola na wagę zwycięstwa strzelił Piotr Zieliński. Bramkarz Juventusu przyznaje, że duży wpływ na to miały roszady kadrowe oraz brak koncentracji.

Szczęsny podobnie jak pozostali bramkarze powołani na mecze towarzyskie z Nigerią i Koreą Południową rozegrał czterdzieści pięć minut. Oprócz niego szansę gry dostali także Łukasz Fabiański, Bartosz Białkowski oraz Łukasz Skorupski. - Myślę, że to zrozumiałe. Trener chciał wypróbować wszystkich bramkarzy. Wiadomo, że trwa ta rywalizacja o bluzę z numerem jeden, a także o tego drugiego i trzeciego, który pojedzie do Rosji, więc warto było nas wszystkich wypróbować – przyznał Szczęsny.

Reprezentacja Polski w meczach kontrolnych ćwiczyła wariant z trójką obrońców. Czy taka formacja podoba się bramkarzowi Biało-Czerwonych? - Ciężko powiedzieć. Myślę, że w obu systemach mamy dużo do poprawy. Straciliśmy dość dużo bramek grając czwórką defensorów w eliminacjach, więc zmiana jest jak najbardziej zrozumiała. Mnie się podoba gra trójką obrońców z tyłu, ale na pewno jest jeszcze dużo do poprawy. Myślę, że w pierwszej połowie na prawdę wyglądało to fajnie. W drugiej połowie już trochę gorzej. Przeciwnik nacisnął na nas bardziej. W pierwszej połowie Koreańczycy jedyne sytuacje jakie sobie stworzyli to były po naszych indywidualnych błędach przy podawaniu piłki. Uważam, że gra ofensywna przeciwnika była troszeczkę inna i wyższa, więc to było w miarę naturalne. Na szczęście my tych sytuacji może nie mieliśmy tak wiele jak z Nigerią, ale za to zdobyliśmy więcej bramek – stwierdził golkiper Juve.

Niepotrzebna dramaturgia w końcówce zdaniem Szczęsnego była spowodowana zmianami w składzie, a także brakiem utrzymania odpowiedniej koncentracji. - Gdyby na boisku zostali ci wszyscy, którzy zeszli to może byłoby inaczej. Na pewno musimy nauczyć się, ogólnie jako zespół lepiej kontrolować spotkanie w momencie kiedy prowadzimy. To był z pewnością nasz problem w eliminacjach, to był nasz problem z Koreą. Straciliśmy w pewnym momencie tę kontrolę, także nad tym można popracować. To jest kwestia taktyczna i wynikająca czysto z determinacji zawodników, żeby lepiej bronić – skwitował.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze