Szymanik: Druga grupa Pucharu Davisa to nie jest miejsce dla nas

Tenis
Szymanik: Druga grupa Pucharu Davisa to nie jest miejsce dla nas
fot. PAP

Radosław Szymanik nie ukrywa, że polscy tenisiści są faworytami meczu drugiej rundy grupy II strefy euro-afrykańskiej Pucharu Davisa z Zimbabwe, który 7 i 8 kwietnia odbędzie się w Sopocie. „Ta grupa to nie jest miejsce dla nas” – ocenił kapitan reprezentacji.

Na początku lutego w meczach pierwszej rundy Pucharu Davisa Zimbabwe pokonało w Harare 3:1 Turcję, a Polacy wygrali w Mariborze ze Słowenią 3:2.

 

„O ile w konfrontacji ze Słowenią więcej szans na zwycięstwo dawano rywalom, o tyle faworytem najbliższego meczu jesteśmy my. Zawodnicy Zimbabwe postarali się jednak w swoim pierwszym spotkaniu o sporą niespodziankę, bo wyeliminowali silną i rozstawioną Turcję, która ma trzech bardzo dobrych tenisistów. Dlatego spodziewamy się, że w najbliższej rywalizacji czeka nas trudne zadanie” – przyznał na konferencji prasowej w Sopocie Szymanik.

 

Zwycięzca tego spotkania zmierzy się we wrześniu z triumfatorem potyczki Rumunii z Marokiem. Kapitan reprezentacji nie ukrywa, że celem biało-czerwonych jest wygranie trzech kolejnych meczów, co zapewni im powrót do Grupy I Pucharu Davisa. Z zaplecza elity tych rozgrywek Polacy spadli po wrześniowej porażce w barażu w Bratysławie ze Słowakami 1:4.

 

„Młodzi singliści czynią stały postęp, naszym atutem jest także doświadczony debel i nie ukrywam, że Grupa II to nie jest miejsca dla nas. Mamy wyższe aspiracje i związane są z rywalizacją w Grupie I” - podkreślił.

 

W meczu z Zimbabwe powinien zagrać lider światowego rankingu deblistów Łukasz Kubot, który z powodu kontuzji nadgarstka nie wystąpił w spotkaniu ze Słowenią. Szymanik powołał także singlistów Huberta Hurkacza, Kamila Majchrzaka i Michała Przysiężnego oraz deblistę Marcina Matkowskiego.

 

„Będzie z nami także trenował Mateusz Kowalczyk, który w dwóch ostatnich konfrontacjach okazał się w deblu naszym czarnym koniem. W kadrze znalazł się również zajmujący 20. miejsce w światowym rankingu juniorów Daniel Michalski. Treningi w komplecie rozpoczynamy w Sopocie od wtorku” – dodał.

 

Drużyna Zimbabwe oparta jest na dwóch zawodnikach – to Takanyi Garanganga (487.) i Benjamin Lock (510.). Ci tenisiści przesądzili o zwycięstwie z Turcją, bo zagrali zarówno w singlu, jak i w deblu. Skład reprezentacji uzupełniają Mark Chigaazira (1310.) i Mehluli Don Ayanda Sibanda (niesklasyfikowany ani w singlu, ani w deblu).

 

Polska z Zimbabwe zmierzyła się dwa razy, ostatni raz 31 lat temu. W 1985 roku w Warszawie zespół z Afryki wygrał 3:2, ale dwa lata później w Harare to biało-czerwoni triumfowali w takim samym stosunku.

 

Sopockie spotkanie, podobnie jak konfrontacja ze Słowenią, odbędzie w nowej formule obowiązującej na niższych poziomach Pucharu Davisa. Pierwszego dnia zaplanowano dwa spotkania singlowe, a drugiego pojedynek deblowy i rewanże w grze pojedynczej. W każdym rywalizacja toczy się do dwóch wygranych setów. W Grupie Światowej obowiązuje dotychczasowy układ - trzy dni zmagań i pojedynki do trzech wygranych partii.

MC, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie