Maciej Turski: Cały czas można Cię zobaczyć na sali treningowej. Chciałeś zawalczyć w Łodzi, ale ostatecznie się nie udało. Na jakim etapie przygotowań jesteś? I podstawowe pytanie, do czego się przygotowujesz?

Marcin Wrzosek: Nie zawalczyłem w Łodzi, ale nie jestem tym rozczarowany. Włodarze po prostu mają inny plan na mnie, a z tego co udało mi się dowiedzieć to kolejna moja walka będzie o pas mistrzowski. A w treningu jestem cały czas, dwa razy dziennie. Nie znam się na mikro- czy makrocyklach i nigdy do tego tak nie podchodziłem. To nie jest równanie matematyczne. Pracuje nad swoją formą, wytrzymałością i podnoszę umiejętności każdego dnia. Na walkę będzie jeszcze lepiej i na pewno lepiej niż w walce z Romanem.

Nie ma Twojego nazwiska również w karcie walk gali KSW 43... Do czegoś jednak się przygotowujesz, a więc będzie to kolejna gala KSW z numerem 44?

Wydaje mi się, że tak właśnie może być. Więcej na tym etapie nie jestem w stanie, i nie mogę, powiedzieć. Wszystko owiane jest wielką tajemnicą.

Powiedziałeś o walce mistrzowskiej i wydaje się, że może to być konfrontacja tylko z jednym zawodnikiem - Kleberem Koike Erbstem. Czekasz na pewno na tę walkę z dużą niecierpliwością. W głowie cały czas masz pierwszą walkę z Kleberem ze Stadionu Narodowego?

Na ten moment to jedyna walka, która ma dla mnie jakikolwiek sens. Czuję, że mam coś Kleberowi i przede wszystkim sobie do udowodnienia. W pierwszym pojedynku zanotowałem jeden z najgorszych, jak nie najgorszy, występ w swojej karierze. Chcę odzyskać pas mistrzowski, zabrać go ze sobą, a pojedynke chcę skończyć przed czasem. Nie pozwolę mu na taką jednostronną walkę, nie pozwolę mu zyskać żadnej pozycji dominującej. Jeżeli będzie okazja to ja też mogę sprowadzić go do parteru. Nie będę unikał walki w parterze.

Uważasz, że jeszcze najlepszy czas w MMA masz przed sobą i nie pokazałeś pełni swoich umiejętności?

Jeszcze trzy, cztery lata mogę jeszcze spokojnie się rozwijać. Z wiekiem, a szczególnie w niższych wagach, pewne atuty, w tym m.in. szybkość, odchodzą bardzo szybko. Będąc "zgredzikiem" nie mam zamiaru dostawać od małolatów i rzucać się na łatwą kasę. Za trzy lata mam zamiar odjechać na białym rumaku w stronę zachodzącego słońca i zajmę się czymś innym. Mam już kilka pomysłów.

W załączonym materiale wideo wywiad z Marcinem Wrzoskiem!