Kadrowicze i sztab szkoleniowy, łącznie 52 osoby, wyjechały do Lago Azul 4 marca z nadzieją, że pierwsze treningi na wodzie nie będą w południowej Europie problemem. Przez połowę pobytu nie było jednak tak dobrze.

 

"Tak jak u nas pogoda jest kapryśna, tak i w Portugalii cały czas padał deszcz i wiało, przynajmniej na początku. Warunki nie były zbyt przyjazne, ale przynajmniej było cieplej niż w Polsce" - relacjonował dyrektor sportowy Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Bogdan Gryczuk.

 

Wcześniej odbyły się zgrupowania zimowe m.in. w Zakopanem i we włoskim Livigno. Wioślarze i ich trenerzy wracają do pracy tuż po Wielkanocy. Część kadry jedzie na kolejne trzy tygodnie do Portugalii, od 3 do 21 kwietnia, pozostali będą trenować w Wałczu w różnych terminach.

 

Sztab szkoleniowy do pierwszych zawodów PŚ ma jeszcze prawie dwa miesiące, aby zdecydować o składach osad. Nie ma gwarancji, że utrzymane zostaną zestawienia z ubiegłego sezonu czy z MŚ w Sarasocie, gdzie biało-czerwoni wywalczyli trzy srebrne medale.

 

"Trudno w wioślarstwie mówić o czymś takim, że jest stały skład. Z roku na rok może się to zmienić, czy to ze względu na kontuzje, czy z jakichś powodów prywatnych. W tej chwili jest czas na to, żeby trenerzy próbowali. Pierwszy międzynarodowy sprawdzian przewidujemy w Pucharze Świata w Belgradzie, choć niektórzy zawodnicy wystartują jeszcze w regatach w połowie maja w Essen. Dopiero te starty pokażą, jaka jest wartość załóg" - tłumaczył Gryczuk.

 

Z kadrą trenuje już Anna Wierzbowska, które opuściła ubiegłoroczne MŚ po wypadku, w jakim uczestniczyła podczas zgrupowania w Wałczu. Została potrącona przez samochód, gdy trenowała na rowerze.

 

"Można powiedzieć, że większych problemów już nie ma, ale jakieś trudności pozostają, bo to jednak była poważna kontuzja. Teraz jest z kadrą, była na zgrupowaniach w lutym i w marcu" - poinformował Gryczuk.

 

Dodał też, że z poważnym urazem zmagał się w ostatnim czasie wicemistrz świata z Sarasoty Mirosław Ziętarski, startujący w dwójce podwójnej.

 

"Niestety kontuzje zdarzają się ciągle. Jeśli chodzi o czołowych zawodników, to przez dwa miesiące poza przygotowaniami centralnymi był Mirek Ziętarski. Między zgrupowaniami grał w piłkę i doznał pęknięcia stopy" - relacjonował dyrektor sportowy PZTW.

 

Najważniejszą imprezą w tym sezonie będą mistrzostwa świata, które odbędą się 9-16 września w bułgarskim Płowdiw. Wcześniej tradycyjnie zaplanowano trzy rundy Pucharu Świata - 1-3 czerwca w Belgradzie, 21-24 czerwca w Linzu oraz 13-15 lipca w Lucernie.