Śmiało można powiedzieć, że w sobotę dojdzie do starcia ucznia z mistrzem. Po stronie United zasiądzie utytułowany Jose Mourinho, a jego rywalem będzie zaczynający dopiero poważną karierę Carlos Carvalhal. – On jest naszym królem futbolu. To najlepszy menadżer w historii FC Porto. Otworzył drzwi nowej generacji portugalskich trenerów zagranicą. Przetarł szlaki jeśli chodzi o portugalską myśl szkoleniową na cały świat – przyznaje ten drugi.

 

Menadżer Swansea nie chce jednak porównywać się do swojego bardziej utytułowanego rodaka, ponieważ obaj mają zupełnie inne charaktery. – Jose to wojownik. Mam na myśli m.in. jego gierki słowne. Sposób w jaki to robi przypomina grę w teatrze. Lubi robić z tego przedstawienie i zazwyczaj wygrywa tego typu pojedynki. Ja jestem kompletnie inny. Ja wolę być poza centrum uwagi. To będzie dla nas bardzo ciężki mecz. Jeżeli uda nam się coś osiągnąć, wówczas będziemy bardzo zadowoleni. Jeżeli nie uda się tego zrobić, wówczas nie będzie niespodzianki. Mając jeden procent szans, musisz mieć sto procent wiary. Będziemy próbować – podkreśla Carvalhal.

 

Klubowy trener Łukasza Fabiańskiego żartuje sobie, sugerując, że ma dobry bilans spotkań przeciwko Mourinho. - Drużyny, które prowadzi Jose rzadko tracą punkty u siebie i są bardzo silne. Są jednak dwie rzeczy, które przemawiają na moją korzyść. Nigdy nie przegrałem na Old Trafford oraz nigdy nie przegrałem z Mourinho, ponieważ to będzie pierwszy raz kiedy zagram na tym stadionie i pierwszy raz kiedy zagram przeciwko niemu. To całkiem dobry bilans (śmiech) – sugeruje. – Kiedy będą przy piłce musimy bardzo dobrze bronić. Kiedy my będziemy w posiadaniu piłki musimy spróbować zdobyć bramkę – zaznacza.