Ibrahimovic: Uderzyłem z daleka, bo nie chciało mi się dalej biec

Piłka nożna
Ibrahimovic: Uderzyłem z daleka, bo nie chciało mi się dalej biec
fot. PAP

Zlatan Ibrahimovic nie potrzebował zbyt dużo czasu, aby być na ustach wszystkich kibiców piłki nożnej w Stanach Zjednoczonych. W swoim debiucie w barwach Los Angeles Galaxy doświadczony szwedzki napastnik zdobył dwa piękne gole i walnie przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu 4:3 w derbowym starciu przeciwko LA FC. Były piłkarz m.in. Paris Saint-Germain błyszczał także na konferencji prasowej.

Bramka z woleja z ponad czterdziestu metrów, a następnie strzał głową na wagę zwycięstwa 4:3, dodatkowo w derbowym meczu, w którym jego zespół przegrywał już 0:3. Jeżeli dodamy fakt, że Ibrahimovic wszedł z ławki i był to jego debiut w nowych barwach, to czy można wyobrazić sobie lepsze "entrée"?

 

– Jeżeli spojrzycie wstecz, to zauważycie, że w każdej drużynie, w której debiutowałem zdobywałem bramkę w pierwszym oficjalnym meczu. Toteż powiedziałem wam, że was nie rozczaruję i także w tym meczu wpiszę się na listę strzelców. Czekałem tylko na wejście na murawę – przyznał Ibra.

 

Spotkanie dostarczyło niesamowitych emocji. Gospodarze popisali się kapitalnym finiszem.

 

– Kiedy przegrywasz 0:3, adrenalina pulsuje jeszcze bardziej, ponieważ chcesz zrobić coś, aby pomóc drużynie. Kibice domagali się czegoś, więc dałem im Zlatana. Mogę wyobrazić sobie co czują chłopaki z LA FC, którzy prowadzili 3:0, a przegrali 3:4. To nie jest łatwe, ale gdyby mieli Zlatana, wówczas byłoby zupełnie inaczej. Każdy film ma dobre zakończenie i dobry początek, pamiętajcie o tym – rzekł Szwed.

 

Zlatan zdradził dlaczego zdecydował się na uderzenie z ponad czterdziestu metrów, które znalazło drogę do bramki.

 

– Po dwudziestu minutach czułem się jakbym miał w kościach rozegranych czterdzieści meczów. Odczuwałem wszystko, zmęczenie, zmianę czasu oraz to, że nie grałem przez długi okres. Po przebiegnięciu pierwszego sprintu zacząłem momentalnie ciężko oddychać, więc za drugim razem stwierdziłem, że nie chce mi się biec z piłką i lepiej oddać strzał. Musisz dostosować się do pogody, do drużyny, sposobu ich gry. Musimy mieć równowagę, oszczędzać siły przez cały mecz, ponieważ w tych warunkach nie gra się łatwo. Myślę jednak, że to kwestia przyzwyczajenia się. Chcemy mieć kontrolę nad meczem. Mamy nadzieję, że następne spotkania nie będą takie jak te, ponieważ nie ma wtedy lekko – powiedział nowy gwiazdor LA Galaxy.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze