Zwolnienie Alana Pardew to dobre wieści dla Krychowiaka, który kilka tygodni temu w trakcie spotkania z Leicester City nie podał ręki menedżerowi i został ukarany 100 tysiącami funtów grzywny. Sytuacja niosła za sobą także skutki w postaci ilości minut Polaka, bowiem ten po incydencie nie pojawił się już na boisku dwukrotnie siadając na ławce rezerwowych. Pardew skrytykował zachowanie reprezentanta Polski i konsekwentnie pozostawiał go na ławce.
 
Pardew miał na The Hawthorns zostać cudotwórcą i uchronić najsłabszy zespół Premier League przed spadkiem, jednak ostatnia fatalna seria ośmiu ligowych porażek z rzędu praktycznie uniemożliwi walkę o utrzymanie. West Brom jest ostatni z zaledwie 20 punktami na sześć kolejek przed końcem. Siedemnaste Crystal Palace ma na swoim koncie 30 oczek, aż dziesięć więcej.
 
56-latek objął stanowisko 29 listopada po wyrzuceniu Tony'ego Pulisa - ten mógł się "poszczycić" jeszcze gorszą serią dziesięciu ligowych porażek z rzędu. Pardewowi ostatecznie udało się przełamać fatalną niemoc, a styczeń zakończył z trzema zwycięstwami na wszystkich frontach - w tym pucharowa wiktoria 3:2 na Anfield Road, później jednak wszystko wróciło do normy.
 
Zarząd klubu i Pardew podjęli decyzję za porozumieniem stron o ustąpieniu ze stanowiska. Klub opuści także asystent, John Carver. Tymczasowym menedżerem będzie dotychczasowy trener pierwszego zespołu, Darren Moore.