UFC 223: McGregor w ostrych słowach skomentował kontuzję Fergusona

Conor McGregor (21-3, 18 KO, 1 SUB) został wywołany do tablicy przez Khabiba Nurmagomedova (25-0, 8 KO, 8 SUB) zaraz po kontuzji Tony'ego Fergusona (23-3, 10 KO, 8 SUB). Irlandczyk postanowił odnieść się nie do Dagestańczyka, a po prostu skomentować kolejną absencję "El Cucuya".

Irlandczyk ostatni raz wystąpił w formule MMA w listopadzie 2016 roku, kiedy to został pierwszym w historii podwójnym mistrzem UFC. Pokonał wtedy Eddie'ego Alvareza i do pasa wagi piórkowej dorzucił pas wagi lekkiej. Później stoczył pojedynek z Floydem Mayweatherem w ringu bokserskim, dzięki czemu zarobił około 100 milionów dolarów, przez co jego powrót do oktagonu się opóźnia.

 

McGregor publikował wymowne zdjęcia, które miały zasugerować, że wielki powrót do zmagania w MMA jest coraz bliżej. Wielu fanów było więc złych, kiedy sternik UFC Dana White poinformował, że kontuzjowanego Tony'ego Fergusona zastąpi nie on, a Max Holloway. Przypomnijmy, że Amerykanin nabawił się kontuzji na kilka dni przed hitową galą UFC 223, na której miał zmierzyć się z Khabibem Nurmagomedovem.

 

Dagestańczyk bardzo szybko sprowokował McGregora.

Podobno Irlandczyk miał przebywać na wakacjach... w Syrii, gdzie nie miał zasięgu. W końcu jednak postanowił odnieść się do zaistniałej sytuacji. Oczywiście w ostrych słowach.

Transmisja gali UFC 223 w nocy z soboty na niedzielę (7/8 kwietnia) w Polsacie Sport!

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj:
pobierz aplikację pobierz aplikację
Polsat Sport
Najnowsze wiadomości sportowe z kraju i ze świata!
zamknij