Były wicepremier Rosji potentatem golfowym

Inne
Były wicepremier Rosji potentatem golfowym
fot. PAP

Rosyjska niezależna telewizja Dożd i "Nowaja Gazieta" ustaliły, że były wicepremier i minister przemysłu Rosji Wiktor Christienko stoi na czele firm, zarządzających luksusowymi polami golfowymi, których wartość szacowana jest w miliardach rubli.

Christienko, obecnie przewodniczący Kolegium Eurazjatyckiej Komisji Gospodarczej, opuścił rząd w 2012 roku. Eurazjatycka Komisja Gospodarcza jest organem Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, tworzonej przez Rosję, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Armenię. Od 2015 r. Christienko jest szefem rosyjskiego stowarzyszenia golfowego i promuje tę dyscyplinę sportu w Rosji.

 

Firma, w której 34 proc. udziałów posiada Christienko, jest właścicielem podmoskiewskiego klubu golfowego Piestowo. "Forbes" ocenił wartość tego obiektu na 7 mld rubli (ponad 400 mln zł). Na terytorium Piestowa oprócz pola golfowego mieści się m.in. klub żeglarski i stadnina koni. Terytorium nie jest dostępne dla osób z zewnątrz.

 

Christienko jest też właścicielem klubu golfowego Peterhof o powierzchni 130 ha. Klub mieści się bezpośrednio w pobliżu zespołu pałacowo-ogrodowego Peterhof koło Petersburga. Według szacunków "Nowej Gaziety" wartość tego klubu może przewyższać 10 mld rubli (600 mln zł).

 

Christienko posiada również klub Forest Hills. Jego terytorium trzykrotnie przewyższa teren Piestowa i wynosi ok. 450 ha.

 

Chrisitenko miał jakoby zakupić udziały w firmach zarządzających klubami golfowymi od firm zarejestrowanych w rajach podatkowych - na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych.

 

Jak wynika z deklaracji podatkowej Christienki i jego żony Tatiany Golikowej, szefowej Izby Obrachunkowej Federacji Rosyjskiej (odpowiednika polskiej Najwyższej Izby Kontroli), w 2016 roku małżeństwo zarobiło łącznie 61 mln rubli (ok. 3,6 mln zł), co daje nieci ponad 5 mln rubli (prawie 300 tys. zł) miesięcznie.

 

Według szacunków telewizji Dożd i "Nowej Gaziety", by nabyć wszystkie te aktywa po cenie rynkowej Christienko i Golikowa musieliby nie wydawać ani kopiejki ze swoich wynagrodzeń i oszczędzać przez ponad 300 lat.

 

Sam Christienko twierdzi, że nie czerpie zysku z klubów golfowych, a cena tych aktywów w czasie kupna była znacznie niższa, niż szacuje "Nowaja Gazieta".

 

Golikowa wielokrotnie opowiadała się za powrotem przedsiębiorstw zarejestrowanych w rajach podatkowych do Rosji.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze