Czerkas: Słaby start oznacza, że końcówka będzie bardzo dobra

Piłka nożna
Czerkas: Słaby start oznacza, że końcówka będzie bardzo dobra
fot. Cyfrasport

Adam Czerkas z sześcioma bramkami jest najlepszym strzelcem Rakowa Częstochowa w tym sezonie w rozgrywkach Nice 1 ligi. Doświadczony napastnik w środowym starciu Nice 1 ligi przeciwko Odrze Opole pojawił się na murawie z ławki rezerwowych i od razu wniósł sporo ożywienia w grze gospodarzy. Nie udało się jednak strzelić zwycięskiego gola i ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. To oznacza, że obie ekipy wciąż czekają na pierwsze trzy punkty na wiosnę.

Krystian Natoński: Obserwatorzy, którzy przyglądali się temu spotkaniu mówili niemal jednogłośnie, że Raków był stroną przeważającą. Patrząc najpierw z ławki rezerwowych, a potem już z perspektywy boiska masz podobne odczucie?

 

Adam Czerkas: Tak, zdecydowanie. Jestem dumny z chłopaków po tym meczu. Było widać zaangażowanie, walkę i przede wszystkim bardzo dużą kulturę gry. Jeśli chcemy wygrywać mecze, to musimy grać właśnie w ten sposób. W starciu z Odrą zabrakło bramki, było bardzo blisko, ale po tym meczu jestem bardzo dużym optymistą i jestem pewny, że w sobotę już będzie wynik po naszej myśli.

To chyba dobrze z perspektywy piłkarza, że teraz gracie co trzy dni, bo za chwilę pojawi się kolejna szansa na jeszcze lepszą grę i na trzy punkty.

Może to się tylko tak wydaje z boku, ale my robimy bardzo dużo kilometrów w czasie meczu i żeby zregenerować się w dwa dni – to jest bardzo mało czasu. Mamy dość szeroką kadrę, więc myślę, że w tym okresie każdy dostanie swoją szansę i będzie mógł pokazać co potrafi.

Jak bardzo ta długa przerwa od rozgrywek ligowych, trzy tygodnie oczekiwania sprawiły, że taki lekki falstart zanotowaliście u progu wiosennych zmagań?

Historia lubi się powtarzać. Odkąd tutaj jestem to zawsze mamy słabsze mecze po okresie przygotowawczym, niemalże każdym. Tym razem też o tym rozmawialiśmy przed startem ligi i mieliśmy to gdzieś z tyłu głowy. Niestety historia się powtórzyła, zanotowaliśmy dwie porażki i teraz zremisowaliśmy. Jeśli jednak słaby był start, to końcówka będzie bardzo dobra.

Czyli ten punkcik z Odrą możecie potraktować jako przełamanie i że będzie coraz lepiej?

Ten punkt nie ma znaczenia. Ja widziałem po grze, że będzie już dobrze.

Tym początkiem rundy wiosennej trochę stonowaliście nastroje wśród kibiców, którzy głośno mówili o ekstraklasie, o awansie. Balonik był bardzo mocno nadmuchany. To też może podziałać pozytywnie, wszak jesteście przecież beniaminkiem.

Cały czas gdzieś się powtarzało i wszyscy dookoła mówili, że zaczęliśmy ten sezon z myślą o utrzymaniu. Apetyt rósł w miarę jedzenia. U nas pewnie też gdzieś z tyłu głowy pojawiała się ta myśl. Jesień też zaczęliśmy słabo i byliśmy długo na przedostatnim miejscu. Teraz mamy troszkę lepszą sytuację niż z jesieni, toteż wszystko jest m

Krystian Natoński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze