Świerczok premierową bramkę w lidze bułgarskiej zdobył 18 marca, a już dzień później przyjechał na zgrupowanie reprezentacji Polski. Po powrocie z kadry napastnik kupiony zimą z Zagłębia Lubin nie zamierzał się zatrzymać i strzelił dwa gole w pierwszym spotkaniu Łudogorca w grupie mistrzowskiej z Vereyą. Mimo dobrej formy strzeleckiej, w starciu na szczycie z CSKA Sofia, Polak pozostał na ławce rezerwowych.

Zanim Świerczok pojawił się na murawie po przerwie, w 16. minucie na boisko wszedł Jacek Góralski, który zmienił kontuzjowanego Aniceta. Po pierwszej połowie w lepszych humorach byli goście z Sofii, którzy prowadzili 1:0. Już 5 minut po zameldowaniu się na placu gry, do siatki trafił jednak Świerczok, doprowadzając do remisu. Chwilę później czerwoną kartkę ujrzał Geferson z CSKA, co nie przeszkodziło gościom w ponownym wyjściu na prowadzenie. Dwa ostatnie ciosy należały jednak do piłkarzy Łudogorca. Najpierw Claudiu Keseru, a następnie Świerczok trafili do siatki, ostatecznie dając liderowi tabeli kolejne trzy punkty.

Po dwóch meczach grupy mistrzowskiej Łudogorec ma już 6 punktów przewagi nad drugim CSKA. Kolejny w tabeli Levski Sofia traci już do graczy z Razgradu 22 punkty.

 

Łudogorec Razgrad - CSKA Sofia 3:2
Bramki: Jakub Świerczok 51, 88, Claudiu Keșerü 85 - Kirił Despodow 45, Rúben Pinto 71