W odstępie zaledwie kilku chwil na murawie stadionu Brigadier Estanislao Lopez di Santa Fe wylądowały aż trzy ładunki wybuchowe. Jeden z nich został rzucony nieopodal bramkarza drużyny gości, Cesara Rigamontiego, który został ogłuszony hukiem. Sędzia główny tego meczu ostentacyjnie pokazał kibicom, że jeszcze jeden tego typu wybryk i będzie zmuszony przerwać mecz.

 

Ostrzeżenia nie poskutkowały, bowiem za jakiś czas znowu na murawie doszło do kolejnej eksplozji. W 22. minucie przy stanie 0:0 sędzia Andres Merlos przerwał spotkanie. Zachowanie kibiców było spowodowane ich protestem przeciwko braku funduszy klubu na finansowanie ich wyjazdów na mecze swojej drużyny. Wydaje się, że po takim wybryku relacje pomiędzy zwaśnionymi stronami nie poprawią się. Sprawą ma zająć się komisja dyscyplinarna.