Po doskonałej zagrywce Łukasza Wiśniewskiego ogromne problemy z przyjęciem miał David Sossenheimer. Piłka odbiła się od Niemca i leciała w kierunku ławki, przy której stał Heynen. Być może Atanasis Protopsaltis zdołałby wyratować piłkę, lecz na jego drodze stanął właśnie szkoleniowiec Friedrichshafen.

- Troszkę przeszkodził tutaj Heynen. Nie odsunął się na czas - skomentował Marcin Lepa.

Akcja zakończyła się punktem kędzierzynian.

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.