Wyniki badań zaprezentowano na podstawie sejsmogramu z 8 marca 2017 roku, tj. dnia, w którym Barcelona pokonała Paris Saint-Germain 6:1, odrobiła czterobramkową stratę z pierwszego meczu (0:4) i awansowała do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Ostatni gol padł w doliczonym czasie drugiej połowy i wówczas zanotowano największą amplitudę drgań.

Podobne zjawiska można zaobserwować przy okazji koncertów, które odbywają się na Camp Nou. W przeciwieństwie do meczów drgania podczas imprez muzycznych są regularne.

- Na podstawie zapisów można zaobserwować rytmy w różnych piosenkach. Patrząc na sejsmogram możemy zatem stwierdzić, kiedy jedna piosenka się kończy i kiedy zaczyna się następna. Bo ludzie nie skaczą nieregularnie, tylko tańczą do rytmu - tłumaczył Diaz.

Podczas meczów piłki nożnej na Camp Nou może zasiąść blisko sto tysięcy kibiców. To pod tym względem największy stadion w Europie.