Fręch uległa w drugiej, decydującej rundzie kwalifikacji Kathince von Deichmann z Liechtensteinu 3:6, 6:1, 6:7 (5-7). Ze względu na wycofanie się kilku zawodniczek przed meczami otwarcia w głównej części rywalizacji 20-letnia tenisistka z Łodzi dostała jednak drugą szansę.

Pojedynek 139. w rankingu WTA Polki ze 119. w tym zestawieniu Voegele rozpoczął się w środę, ale ze względu na deszcz został przerwany przy stanie 6:3 i 1:0 dla Szwajcarki, która dostała od organizatorów tzw. dziką kartę. Po wznowieniu gry dzień później Fręch prowadziła wyrównaną rywalizację ze starszą o siedem lat przeciwniczką do stanu 3:3. O zwycięstwie Voegele przesądziło przełamanie w ósmym gemie.

Ponieważ każdego dnia turnieju rozgrywanie meczów znacząco utrudniają opady, to organizatorzy w czwartek zdecydowali się przenieść tymczasowo rywalizację do miejscowej hali. Zawodniczki mają wrócić na odkryte korty, gdy pogoda się poprawi.

W Lugano w deblu startuje Alicja Rosolska, która wraz z Amerykanką Abigail Spears jest rozstawiona z numerem drugim. Duet ten wygrał w środę mecz otwarcia i awansował do ćwierćfinału. W nim zmierzy się z Niemką Nicolą Geuer i Holenderką Evą Wacanno.

Wynik meczu 1. rundy:

Stefanie Voegele (Szwajcaria) - Magdalena Fręch (Polska) 6:3, 6:3.