PGE Vive to bezsprzecznie jeden z czołowych zespołów Europy. Obecnie mistrz Polski awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, jest też triumfatorem rozgrywek z sezonu 2015-2016. Nie ma więc wątpliwości, że zespół z Kielc mógłby wzmocnić okazałe już grono Liga SEHA, a więc elitarnych rozgrywek ligowych wschodniej części Europy, które funkcjonują nieprzerwanie od 2011 roku.

Liga SEHA zrzesza czołowe zespoły tej części kontynentu, między innymi Vardar Skopje (triumfator ostatniej edycji LM), Mieszkow Brześć, RK Celje czy jeszcze niedawno Telekom Veszprem. Prezes Mihajlo Mihajlovski chciałby rozszerzyć rozgrywki także o dwa polskie zespoły: obok Vive zaproszenie ma otrzymać Orlen Wisła Płock.

Dla polskich klubów byłby to z pewnością duży prestiż, jednak połączenie trzech frontów bywa praktycznie niemożliwe. Byłyby to kolejne rozgrywki po lidze krajowej oraz europejskich pucharach. Z powodu zbyt obciążonego kalendarza z Ligi SEHA rezygnował między innymi Veszprem. To właśnie kalendarz jest największym przeciwnikiem tych rozgrywek.

Najczęstszym triumfatorem ligi (3 triumfy) jest Vardar Skopje. W lidze występują zespoły między innymi z Macedonii, Białorusi, Słowenii czy Węgier. Zarówno Vive, jak i Wisła są oczywiście zdecydowanymi liderami swoich grup w PGNiG Superlidze mężczyzn.