Brazylijski gwiazdor, który latem zmienił Barcelonę na Paryż za rekordowe 222 miliony euro, od dłuższego czasu nie wybiega na murawę z powodu kontuzji. Proces rehabilitacyjny przebiega jednak sprawnie i wiele wskazuje na to, że jeszcze w tym sezonie zobaczymy go na boisku. Mimo to Neymara zabrakło w niedzielę na Parc des Princes podczas ważnego meczu z AS Monaco, po którym paryżanie zapewnili sobie mistrzostwo kraju.

Brazylijczyk w tym czasie przebywał prawdopodobnie w swoim rodzimym kraju, a do tego w trakcie meczu... grał w pokera! Takie zachowanie bardzo nie spodobało się byłemu reprezentantowi Francji Christophe'owi Dugarry'emu.

- Jak mogło go nie być? Zapewnili mu rolę lidera, a on nawet nie świętował z nimi zwycięstwa? Jak PSG może to akceptować? Jak on może spojrzeć kolegom w oczy po takim zachowaniu? On pluje na klub. To skandal! Jeśli byłby w Barcelonie, to wróciłby bez żadnego problemu - powiedział.

Dugarry uważa, że takie zachowanie nie powinno mieć miejsca, bo to jeszcze bardziej zniszczy atmosferę w klubie. - Nie mogę znieść piłkarzy, którzy martwią się tylko o siebie, ponieważ to kolektyw wygrywa mecze. I pomyśleć, że ludzie myślą, że PSG jest w stanie wygrać Ligę Mistrzów z takim nastawieniem - dodał.