Jest zastępca Canelo! Gołowkin poznał nowego rywala i... straci pas?

Sporty walki

Po tym, jak Canelo Alvarez (49-1-2, 34 KO) wycofał się z rewanżowego starcia z Giennadijem Gołowkinem (37-0-1, 33 KO), ten drugi pozostawał bez przeciwnika, ale bardzo chciał pojawić się w ringu 5 maja. I ostatecznie zrobi to! Jego rywalem będzie Vanes Martirosyan (36-3-1, 21 KO).

W organizmie Alvareza podczas dwóch wyrywkowych kontroli antydopingowych wykryto zakazaną substancję - klenbuterol. Pięściarz tłumaczył, że śladowa ilość tego środka trafiła do jego organizmu z zakażonego mięsa. Komisja Sportowa Stanu Nevada tymczasowa zawiesiła go, a sam Meksykanin na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformował o wycofaniu się z hitowego rewanżu, który miał odbyć się 5 maja w Carson.

 

Kazach ciągle liczył jednak, że będzie mógł wystąpić na tej gali. Mówiło się o różnych zawodnikach - w grę wchodzili m.in. Billy Joe Saunders (26-0, 12 KO), Gary O'Sullivan )27-2, 19 KO) czy też Sergiy Derevyanchenko (12-0, 10 KO). W ostatnich dniach pojawił się temat Vanesa Martirosyana i to właśnie z nim "GGG" zaboksuje 5 maja.

 

- To w tym momencie najważniejsza walka w mojej karierze. Ma mój szacunek, trenuję ciężko, by obronić moje tytuły - powiedział Gołowkin.

Oznacza to, że Gołowkin może stracić pas IBF w wadze średniej! Dlaczego? A dlatego, że organizacja nie chce usankcjonować takiej walki, gdyż obowiązkowym pretendentem z jej ramienia jest Derevyanchenko i to z nim - według IBF - powinien zmierzyć się "GGG". Taka decyzja byłaby bardzo niekorzystna dla Kazacha, który marzy o zunifikowaniu wszystkich mistrzowskich pasów. Jak na razie jest w posiadaniu IBF, IBO, WBA oraz WBC. Pas WBO dzierży Saunders.

W załączonym materiale wideo skrót walki Canelo vs Gołowkin.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze