Początek spotkania był bardzo wyrównany, ale wynikało to przede wszystkim z braku skuteczności obu drużyn. Na parkiecie pojawił się jednak James Florence, który szybko zmienił grę mistrzów Polski. Głównie dzięki jego dziewięciu punktom Stelmet Enea prowadził po 10 minutach 20:13.

W drugiej kwarcie zielonogórzanie zdobywali nawet 10 punktów przewagi, ale Anwil oczywiście nie zamierzał się poddawać i powoli zbliżał się do rywali. Po trójce Ante Delasa włocławianie zbliżyli się na trzy punkty. Dzięki rzutom wolnym Quinton Hosleya pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 33:35.
 
Zespół trenera Andreja Urlepa starał się w trzeciej kwarcie ponownie odskoczyć. To udawało się tylko na chwilę, bo po trójce Jakuba Wojciechowskiego gospodarze znowu przegrywali tylko dwoma punktami. Później doprowadzili do remisu, a kolejna akcja Wojciechowskiego dała im przewagę 51:49 po 30 minutach. Czwartą kwartę Stelmet Enea rozpoczął od serii 10:0 i objął kontrolę nad meczem. Zespół trenera Igora Milicicia przełamał się dopiero po sześciu minutach, ale było już za późno. Ostatecznie mistrzowie zwyciężyli 70:57.

Anwil Włocławek - Stelmet BC Zielona Góra 57:70 (13:20, 20:15, 18:14, 6:21).

Punkty:

Anwil Włocławek: Michał Nowakowski 10, Jakub Wojciechowski 9, Kamil Łączyński 7, Paweł Leończyk 7, Ante Delas 6, Quinton Hosley 6, Jarosław Zyskowski 5, Josip Sobin 5, Mario Ihring 2.

Stelmet BC Zielona Góra: Boris Savovic 21, James Florence 16, Vladimir Dragicevic 12, Martynas Gecevicius 7, Przemysław Zamojski 5, Edo Muric 4, Filip Matczak 3, Adam Hrycaniuk 2, Jarosław Mokros 0, Łukasz Koszarek 0.