Długimi tygodniami we Włoszech zastanawiano się, czy zarząd klubu z Piemontu podejmie decyzję podobną do tej,  którą kilka miesięcy temu podjęli szefowie Napoli. 12 stycznia Juventus gościł na Stadio San Paolo bez swoich kibiców, których sektor został zamknięty. Mimo tego "Starej Damie" udało się wywieźć komplet punktów i zbliżyć się wówczas do swojego rywala w ligowej tabeli.

 

W najbliższą niedzielę trybuny gości na Allianz Stadium nie będą świeciły pustkami. Szefostwo mistrza Włoch zadecydowało, że na sektor przyjezdnych wejdą kibice z wyjątkiem tych z regionu Kampanii, czyli… głównego rejonu Neapolu.  

 

Decyzja nie może dziwić. W 2013 roku ultrasi z tego właśnie regionu byli odpowiedzialni za zniszczenie toalet oraz zdewastowanie sektoru, na którym zasiadli. Kibice "Azzurrich" za tamte wydarzenie zostali ukarani przez komisję ligi, a na klub została nałożona kara finansowa.

 

Wzajemna nienawiść pomiędzy oboma klubami wzrosła jeszcze bardziej w lipcu 2016 roku, gdy do Juventusu przeszedł ówczesny lider Napoli  Gonzalo Higuain. Argentyński napastnik dla fanów z Neapolu był bogiem, a jego transfer został uznany jako zdradę.