Lech Poznań z mocnym wsparciem kibiców w Lubinie

Piłka nożna
Lech Poznań z mocnym wsparciem kibiców w Lubinie
fot. Cyfrasport

Po niespodziewanej przegranej u siebie z Koroną Kielce (0:1), piłkarze Lecha punktów będą szukać w wyjazdowym spotkaniu z Zagłębiem Lubin. Na Dolny Śląsk wybiera się trzy tysiące kibiców poznańskiego zespołu.

Poznaniacy mimo porażki utrzymali fotel lidera, bowiem Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok solidarnie potraciły punkty.

- Przyznam szczerze, że po meczu z Koroną nie sądziłem, że będziemy wciąż liderem. Ta kolejka dobrze dla nas się ułożyła i sytuacja w tabeli nadal jest dobra. Wszystko zależy od nas, wszystko jest w naszych rękach – mówił na konferencji prasowej bramkarz Matus Putnocky.

Trener poznaniaków Nenad Bjelica uważa, że runda finałowa zapowiada się niezwykle ciekawie, gdyż wszystkie zespoły mają o co walczyć.

- Ta runda play off zapowiada się bardzo ciekawie, ale będzie bardzo trudna. Nie mamy drużyny w tym sezonie takich jak rok temu - Pogoń Szczecin, która kończyła sezon młodzieżą czy Termalica Nieciecza, która spisywała się słabo. Te osiem zespołów ma wciąż szanse na europejskie puchary, bowiem czwarte miejsce może zagwarantować w nich udział – podkreślił szkoleniowiec.

- Trwa dyskusja, czy polska liga jest słaba czy mocna. Gdyby teraz jedna drużyna miała 15 punktów przewagi, nie było by już nic ciekawego, tak jak jest w Anglii, Niemczech, Francji czy Holandii, gdzie mistrz jest już znany – dodał.

Chorwat nie ukrywa, że jedną z drużyna, która może "namieszać" w grupie mistrzowskiej, jest Zagłębie Lubin, które nie przegrało ośmiu kolejnych spotkań.

- To bardzo doświadczony zespół patrząc na liczbę występów piłkarzy w ekstraklasie. Mają dobrych zawodników, mocno poszli w górę z nowym trenerem. Grają różnymi systemami. Różnice między moim zespołem z Zagłębiem są minimalne. Liczę na atrakcyjne widowisko, które zakończy się naszym zwycięstwem – zapowiedział.

Do Lubina wybiera się spora grupa sympatyków Lecha. Lubiński klub zwiększył pulę biletów przeznaczoną dla gości, dlatego na trybunach stadionu Zagłębia zasiądzie ok. trzech tysięcy fanów z Wielkopolski.

Coraz lepiej wygląda sytuacja kadrowa "Kolejorza". Po ostatnim meczu wszyscy są w pełni sił, nikt nie musi pauzować za żółte kartki. Do składu wraca Mario Situm, z zespołem trenują już rekonwalescenci - Mihai Radut oraz Emir Koljic. Ich udział w piątkowym meczu jest jednak niemożliwy, podobnie jak reprezentanta Polski Macieja Makuszewskiego.

Spotkanie Zagłębia z Lechem rozegrane zostanie w piątek o godz. 20.30. W rundzie zasadniczej oba pojedynki zakończyły się remisami - 1:1 w Poznaniu i 0:0 w Lubinie.

en, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze