Oficjalną informację o rezygnacji Wengera z pracy w Arsenalu opublikowała oficjalna strona angielskiego klubu. – Po dokładnym rozważeniu sytuacji i dyskusji z szefami doszedłem do wniosku, że to odpowiedni czas na rezygnację. Jestem wdzięczny za okazane mi zaufanie i możliwość prowadzenia klubu przez tak długi czas. Chciałbym podziękować sztabowi szkoleniowemu, zawodnikom, dyrektorom i fanom, dzięki którym Arsenal jest tak wyjątkowym klubem – napisał Wenger w oświadczeniu, które można przeczytać na stronie internetowej Kanonierów.

 

Arsenal pod wodzą Wengera trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Anglii - w 1998, 2002 i 2004 roku. Ostatnie lata nie były jednak dla londyńczyków udane. W poprzednim sezonie zajęli piąte miejsce - najgorsze od przyjścia Wengera - i zabrakło ich w prestiżowej Lidze Mistrzów. Obecny prawdopodobnie zakończą na szóstej pozycji, ale awans do Champions League mogą jeszcze wywalczyć zwyciężając w Lidze Europejskiej. W półfinale czeka ich dwumecz z Atletico Madryt.

 

Klub poinformował, że następca Wengera zostanie ogłoszony tak szybko, jak będzie to tylko możliwe. Faworytem bukmacherów jest Niemiec Thomas Tuchel, który ostatnio prowadził Borussię Dortmund.

 

"To jeden z najtrudniejszych dni od kiedy jestem zaangażowany w sport. Jednym z głównych powodów, dla których zainwestowaliśmy w ten klub była właśnie osoba Arsene'a. Jego konsekwentnej pracy na najwyższym poziomie przez tyle lat, prawdopodobnie nikt nie dorówna" - przyznał większościowy udziałowiec Arsenalu Stan Kroenke, który jest także właścicielem m.in. występujących w koszykarskiej NBA i hokejowej NHL drużyn Denver Nuggets i Colorado Avalanche.