SKA Chabarowsk jest beniaminkiem Premier Ligi, do której awansowało po raz pierwszy w historii. Niestety drużyna płaci frycowe za... położenie geograficzne Chabarowska, który leży 150 kilometrów od Morza Japońskiego. Dlatego piłkarze SKA musieli podróżować na wszystkie spotkania samolotem, pokonując za każdym razem prawie 10000 kilometrów. Już od drugiej kolejki okupowali ostatnie miejsce w tabeli.

Lekiem na poprawę skuteczności SKA Chabarowsk miał być Łukasz Sekulski, którzy zasilił drużynę zimą. W siedmiu dotychczas rozegranych spotkaniach były gracz Jagiellonii nie trafił jednak ani razu do siatki. Co więcej - SKA Chabarowsk wiosną nie zdobyło ani jednej bramki, tylko raz remisując z Achmatem Grozny! W 27. kolejce piłkarze z Chabarowska przegrali 0:1 z Dinamo Moskwa i oficjalnie pożegnali się z rosyjską Premier Ligą. Nawet wygrane w trzech ostatnich meczach nie pozwolą graczom z Dalekiego Wschodu uratować się przed spadkiem.

W spotkaniu z Dinamo Sekulski rozegrał 22 minuty, zmieniając w 68. minucie Konstantina Sawiczewa. Chwilę później zwycięstwo 1:0 zapewnił gościom z Moskwy Aleksandr Taszajew.

SKA Chabarowsk - Dinamo Moskwa 0:1 (0:0)
Bramki: Taszajew (69')