- Rozpoczynasz wiosnę z myślami o klasykach, a kończysz ją dwoma zwycięstwami w... wyścigach etapowych. Kolarstwo jest pełne niespodzianek" - napisał na Twitterze. "Teraz czas na ładowanie baterii. Dziękuję wszystkim za doping tej wiosny - dodał.

Kwiatkowski kończy tę część sezonu mając na koncie zwycięstwa w wyścigach etapowych Dookoła Algarve i Tirreno-Adriatico. Formę szykował na klasyki ardeńskie, ale zarówno w Amstel Gold Race, jaki i w Strzale Walońskiej oraz w Liege-Bastogne-Liege zajął dalsze lokaty. W niedzielę jechał w czołówce aż do przedostatniego z 11 podjazdów na 258-kilometrowej trasie. Gdy rywale podkręcili tempo podczas wspinaczki na La Roche aux Faucons, ok. 20 km przed metą, został z tyłu. Dojechał do mety ponad trzy minuty po zwycięzcy, Luksemburczyku Bobie Jungelsie.

Mistrz świata z Ponferrady (2014) ma w planach starty w dwóch wielkich wyścigach etapowych - Tour de France i Vuelta a Espana. W ramach przygotowań do "Wielkiej Pętli" pojedzie w Criterium du Dauphine (3-10 czerwca) i być może w mistrzostwach Polski w Ostródzie (24 czerwca).

Do Tour de France przygotowuje się także Rafał Majka. Do mety Liege-Bastogne-Liege kolarz niemieckiej drużyny Bora-Hansgrohe przyjechał na 57. pozycji.

"Dzisiejszy wyścig był dla mnie dobrym przepaleniem, nie miałem jeszcze nóg na walkę, ale jestem o to spokojny - dzisiaj pomagałem kolegom na trasie i ucieszyło mnie 7. miejsce Davide Formolo" - skomentował na Facebooku.

Majka wraca do rodzinnych Zegartowic, a kolejnym wyścigiem w jego programie będzie Dookoła Kalifornii (13-19 maja). "A potem zgrupowanie od końca maja prawie do końca czerwca" - dodał.