Broniący tytułu Warriors mieli w spotkaniu w Oakland chwile niepewności. Na początku czwartej kwarty prowadzili różnicą 14 punktów, ale w ostatniej minucie tej odsłony przewaga zmalała do zaledwie dwóch punktów (93:91). W decydującym momencie o zwycięstwie gospodarzy, wciąż występujących bez kontuzjowanego Stephena Curry'ego, przesądził Kevin Durant.

 

W całym spotkaniu zdobył 25 pkt, miał sześć zbiórek i pięć asyst. Wspierali go Klay Thompson - 24 pkt oraz wszechstronny Draymond Green - 17 pkt, 19 zbiórek i siedem asyst. Wśród pokonanych wyróżnili się LaMarcus Aldridge - 30 i 12 zb. oraz Australijczyk Patty Mills - 18. - To była prawdziwa batalia. Jesteśmy szczęśliwi, że wyszliśmy z niej zwycięsko - przyznał trener zespołu z Kalifornii Steve Kerr.

 

W półfinale Konferencji Zachodniej jego podopieczni zmierzą się z New Orleans Pelicans, którzy jako pierwsi w lidze wywalczyli awans, będąc jedynym zespołem, który potrzebował do tego tylko czterech spotkań. Wyeliminowali wyżej rozstawionych Portland Trail Blazers. Rywalizacja rozpocznie się w sobotę w Oakland.

 

Na Wschodzie pierwszym zespołem, który wystąpi w półfinale są Sixers, dzięki wtorkowemu zwycięstwu nad Miami. Liderami gospodarzy byli J.J. Redick - 27, kameruński środkowy Joel Embiid - 19 i 12 zb oraz australijski rozgrywający Ben Simmons - 14, 10 zb. i sześć asyst. Najwięcej punktów dla pokonanych uzyskał Kanadyjczyk Kelly Olynyk - 18. - Nadal mamy wiele do zaoferowania. Jesteśmy podekscytowani, to pewne - powiedział trener Philadelphii Brett Brown. Jego drużyna awansowała do drugiej rundy play off pierwszy raz od 2012 roku.

 

Wiele wskazuje, że jej rywalem w półfinale będzie zespół Boston Celtics, któremu - po wygranej z Milwaukee Bucks 92:87 - do awansu brakuje tylko jednej wygranej.