ŁKS to zdecydowanie największa niespodzianka tegorocznych rozgrywek. Łodzianki już w drugim sezonie w elicie udowodniły swoją wysoką wartość docierając aż do finału i pokonując po drodze marki takie, jak Developres SkyRes Rzeszów. Chemik to murowany faworyt do zwycięstwa. Podopieczne Marcello Abbondanzy od czterech lat nie oddały nikomu tytułu mistrzyń Polski.

Policzanki bardzo dobrze weszły w mecz. Już na początku uzyskały wysokie, czteropunktowe prowadzenie i takie utrzymały do samego końca. Podobnie wyglądało otwarcie drugiej odsłony. Tutaj jednak na czterech "oczkach" się nie skończyło. Siatkarki z Łodzi nie potrafiły znaleźć recepty na szczelny blok gospodyń i odbijały się od niego jak od muru. Najlepsza na placu była Stefana Veljković. Serbka niemiłosiernie blokowała rywalki, a przy okazji nie dawała się zablokować i dopisywała do konta swojej drużyny kolejne punkty. Wynik, jakim zakończyła się druga odsłona mówi sam za siebie - 25:9.

Jeżeli kibice ŁKS mieli nadzieję, że dziesięciominutowa przerwa odmieni grę ich zespołu, przeżyli ogromne rozczarowanie. Po powrocie na boisko łodzianki grały jeszcze słabiej. Świadczy o tym fakt, że przegrywały 1:14. Pierwszy punkt własnym siłami ŁKS zdobył dopiero przy stanie 16:2.

Chemik po gładkim zwycięstwie przed własną publicznością jest bardzo blisko kolejnej obrony tytułu. Policzanki mają na swoim koncie już sześć złotych medali mistrzostw Polski, w tym cztery zdobyte w ostatnich latach (2014-2017).

Starcie rewanżowe zostanie rozegrane w Łodzi w poniedziałek 30 kwietnia o godzinie 18. Transmisja w Polsacie Sport.

Chemik Police - ŁKS Commercecon Łódź 3:0 (25:21, 25:9, 25:4)

 

Chemik: Sladjana Mirkovic, Bianka Busa, Stefana Veljkovic, Malwina Smarzek, Natalia Mędrzyk Katarzyna Gajgał-Anioł – Aleksandra Krzos (libero), oraz Straszimira Simeonowa, Agnieszka Bednarek-Kasza, Berenika Tomsia

 

ŁKS: Ewa Kwiatkowska, Atina Papafotiou, Deja McClendon, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Izabela Kowalińska, Katarzyna Sielicka – Krystyna Strasz (libero) oraz Agata Wawrzyńczyk, Dominika Mras, Izabela Szyjka.


MVP: Stefana Veljković