Cecchinato zajmuje 92. miejsce w rankingu i po raz pierwszy wystąpi w finale turnieju ATP. Przegrał w ostatniej rundzie eliminacji w Budapeszcie, ale znalazł się w głównej drabince dzięki wycofaniu się jednego z zawodników.

Rywal 25-letniego Włocha w tym decydującym spotkaniu znany będzie dopiero w niedzielne popołudnie. Półfinał między rozstawionym z "piątką" Słoweńcem Aljazem Bedene i Australijczykiem Johnem Millmanem został bowiem przerwany z powodu zapadających ciemności przy stanie 6:2, 6:7 (3-7) dla pierwszego z tenisistów. Dla Millmana nie jest to nowość - w sobotę kończył przerwany z tej samej przyczyny ćwierćfinał z Niemcem Yannickiem Madenem, który wygrał 2:6, 6:1, 6:4.

Na pierwszej rundzie udział w turnieju na kortach ziemnych w stolicy Węgier (pula nagród 501 tys. euro) zakończył Hubert Hurkacz, który do głównej drabinki dostał się z kwalifikacji. W półfinale debla odpadł z kolei Marcin Matkowski.

Wynik półfinału:

Marco Cecchinato (Włochy) - Andreas Seppi (Włochy, 8) 5:7, 7:6 (7-4), 6:3.