W środę Alli rozpoczął karierę jako streamer, czyli innymi słowy zaczął dzielić się on regularnie za pomocą internetu swoimi wrażeniami z grania na komputerze. Od tego czasu trzykrotnie był aktywny w sieci, a w piątek dołączył do niego Kane oraz znany Maguire. Razem stworzyli trio i spróbowali swoich sił w bardzo popularnej w ostatnim czasie grze Fortnite.

- Jesteśmy na żywo, więc uważaj na język - zażartował na początku Alli zwracając się do obrońcy "Lisów".

Ekipie szło nie najgorzej, bowiem na ich konto wpadły zwycięstwa w pierwszej, trzeciej oraz piątej z pięciu rozgrywanych partii.

Na koniec Alli zwrócił się do widzów tłumacząc im, że nie wie kiedy następny raz będzie relacjonował na żywo swoją grę. Prawdopodobnie planuje on nie zarywać najbliższych nocy ze względu na poniedziałkowy mecz z Watford.

Jego szanse na przegonienie najbardziej popularnego streamera gry Fortnite - Tylera "Ninjy" Blevinsa - są raczej nikłe, jednak wydaje się, że gdyby zrezygnował on z piłki, to kariera streamera mogłaby okazać się dla niego ciekawą alternatywą. Szansa na zarobek jest na tym polu dość duża, zważając na szacunki, według których Blevins zarabia mniej więcej 500 000 dolarów miesięcznie...

 

 

Oglądaj Dele Alli and harry kane play fortnite od użytkownika dele na www.twitch.tv

 

Fortnite jest grą typu Battle Royale, w której gracze, zależnie od trybu, współpracują ze sobą broniąc się przed zombie lub zwalczają się nawzajem. Wykorzystują przy tym elementy otoczenia, materiały potrzebne do budowania fortyfikacji a także szeroką gamę broni palnych oraz białych. Gra w ostatnim czasie zyskała dużą popularność, również w środowisku gwiazd przemysłu rozrywkowego oraz sportowców. Swoich sił w produkcji spróbowali już zawodnik Chelsea FC Cesc Fabregas, raper Drake a także koszykarz Los Angeles Lakers Josh Hart.

 

Przez ostatni miesiąc Fortnite zarobił 233 mln dolarów, co czyni go liderem, jeśłi chodzi o gry konsolowe.