Ekstraklasa: Śląsk Wrocław pokonał Lechię Gdańsk

Piłka nożna
Ekstraklasa: Śląsk Wrocław pokonał Lechię Gdańsk
fot. PAP

Śląsk Wrocław pokonał Lechię Gdańsk 3:1 w meczu kończącym 33. kolejkę ekstraklasy. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Jakub Kosecki, a jedną dołożył Marcin Robak, dla którego był to gol numer 100 w lidze.

W pierwszym kwadransie poniedziałkowego spotkania kibice zgromadzeni na wrocławskim stadionie obejrzeli dużo walki w środku pola. Pierwszą składną akcję przeprowadzili goście. Po zagraniu na wolne pole Sławomira Peszki, Filip Mladenovic zdołał dośrodkować w pole karne, jednak akcję przerwał obrońca Śląska Piotr Celeban. Chwilę potem od utraty gola Lechię uratowała poprzeczka. Po szybkiej wymianie piłek pięknym strzałem na bramkę Dusana Kuciaka popisał się Robert Pich.

W 24. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Śląska, po tym jak piłkę ręką w polu karnym zagrał Flavio Paixao. „Jedenastkę” na gola zamienił Marcin Robak, dla którego było to setny gol zdobyty w ekstraklasie. Sześć minut później drugą bramkę dla gospodarzy zdobył Jakub Kosecki, który otrzymał prostopadłe podanie od Picha.

Później przed szansą pokonania bramkarza gości stanął Mateusz Cholewiak, którego spektakularny rajd tuż przed polem karnym Lechii przewał Ariel Borysiuk. Drużyna z Gdańska ruszyła do ataku, który zakończył się sukcesem w 37. minucie. Gola zdobył Peszko, któremu asystował Paixao.

W końcówce pierwszej połowy gdańszczanie mogli wyrównać. Lukas Haraslin, po podaniu Paixao, z kilku metrów trafił w boczną siatkę bramki Jakuba Słowika. Niewykorzystane sytuację się mszczą i kropkę nad „i” postawili w pierwszej odsłonie spotkania piłkarze Śląska. Kosecki po spektakularnym rajdzie uderzył zza pola karnego i umieścił piłkę w siatce Kuciaka.

W pierwszych minutach drugiej połowy bliski szczęścia był Pich, którego potężne uderzenie z pierwszej piłki trafiło w słupek. Lechia starała się atakować, jednak to Śląsk miał więcej sytuacji, które mogły zakończyć się zmianą wyniku. W 66. min Kosecki wyłożył w polu karnym piłkę Pichowi, a ten nie trafił z bliskiej odległości.

W kolejnych minutach kilka składnych akcji przeprowadzili gdańszczanie, ale zabrakło w nich dokładności, by zmienić wynik. W ostatnich minutach meczu gola mógł zdobyć dla gości Paixao, który uderzył piłkę głową. Ten strzał wybronił jednak, popisując się fenomenalną paradą, bramkarz Śląska.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Piotr Stokowiec (trener Lechii Gdańsk): „To na pewno dla nas bolesna porażka. Stawia ona nas w niekomfortowej sytuacji, ale trochę na własne życzenie. Śląsk nas dziś wypunktował, był konkretny i mimo że wymienił około 180 podań, a my 400, to nie potrafiliśmy jednak być tak konkretni jak Śląsk i przegraliśmy to spotkanie. Wiele mógłbym o nim powiedzieć, ale czas, który się zbliża jest tak ważny dla nas, że te uwagi zostawię sobie do szatni. Zdaję sobie sprawę, jak ważne to było spotkanie i nie chcę się usprawiedliwiać tym, że trzech naszych defensorów nie grało i zbyt łatwo traciliśmy bramki. Co z tą porażką zrobimy i jak na nią odpowiemy to jest podstawowe pytanie. Gramy w piątek i do tego meczu się szykujemy”.

 

Tadeusz Pawłowski (trener Śląska Wrocław): „W pierwszych słowach gratuluję Marcinowi Robakowi setnej bramki, to piękny wyczyn. Zauważyć trzeba dobrą grę Jakuba Kosowskiego, to taka gra, na którą od dawna czekaliśmy. Początek meczu mieliśmy troszkę niepewny, lepiej Lechia operowała piłką, później zagraliśmy na kontrę. Mieliśmy dużo miejsca przy naszych szybkich zawodnikach – padły przepiękne bramki. W drugiej połowie poszliśmy w średni i niski pressing, by znowu mieć okazję do kontry. Mieliśmy szansę podwyższyć(…). Ja się bardzo cieszę, trzy bramki, stworzyliśmy dobre widowisko. Zakładamy sobie walkę o górną część tabeli.(…) Przed meczem mówiłem zawodnikom, by zagrać odważniej i było parę fajnych kombinacji. Rozwijamy się dalej, to nie jest kres naszych możliwości, ten zespół stać na jeszcze lepszą grę”.

Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk 3:1 (3:1)
Bramki: Robak 26 (k), Kosecki 30, 45 - Peszko 37


Śląsk: Jakub Słowik - Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Mateusz Cholewiak - Jakub Kosecki (87. Mateusz Lewandowski), Augusto, Michał Chrapek (81. Kamil Vacek), Tim Rieder (74. Dragoljub Srnic), Robert Pich - Marcin Robak


Lechia: Dusan Kuciak - Paweł Stolarski, Michał Nalepa, Ariel Borysiuk, Filip Mladenovic (86. Adam Chrzanowski) - Simeon Sławczew, Daniel Łukasik (68. Milos Krasic), Patryk Lipski, Lukas Haraslin (55. Joao Oliveira), Sławomir Peszko - Flavio Paixao

Żółta kartka – Śląsk Wrocław: Tim Rieder, Robert Pich, Michał Chrapek, Jakub Kosecki. Lechia Gdańsk: Patryk Lipski, Paweł Stolarski, Joao Oliveira, Sławomir Peszko.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów: 14 314.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze