Kto wygra PlusLigę? Na papierze: ZAKSA – PGE Skra 3–2!

Siatkówka
Kto wygra PlusLigę? Na papierze: ZAKSA – PGE Skra 3–2!
fot. PAP

W wielkim finale PlusLigi siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów. Kto jest faworytem tego starcia? Zawodników obu ekip, grających na poszczególnych pozycjach, porównał Łukasz Kadziewicz.

Były reprezentant Polski, obecnie ekspert Polsatu Sport liczy na zaciętą i emocjonującą rywalizację w finale. Pytany o faworyta, twierdzi, że więcej plusów leży po stronie ZAKSY, jednak jest to przewaga minimalna.

 

Jak jego zdaniem wygląda porównanie zawodników obu ekip na poszczególnych pozycjach?

 

rozgrywający:

 

Benjamin Toniutti – Grzegorz Łomacz

 

Łukasz Kadziewicz: Grzesiek to dobry zawodnik, nasz podstawowy rozgrywający reprezentacji, szukający dokładności. To jednak zupełnie inna charakterystyka, niż granie Toniuttiego. Rozgrywający ZAKSY gra zdecydowanie szybciej, szuka gry kombinacyjnej. To absolutnie światowa czołówka, choć Grzesiek w tym sezonie – zarówno przed, jak i po kontuzji – udowodnił, że potrafi kierować drużyną złożoną z gwiazd, doświadczonych ligowców i młodych talentów. Trudno porównywać obu siatkarzy. Toniutti – wirtuoz, światowa klasa. Łomacz – bardzo dobry rozgrywający, bazujący na dokładności. Wskazanie na ZAKSĘ.

 

ZAKSA – PGE Skra 1–0.

 

przyjmujący:

 

Rafał Buszek/ Sam Deroo – Bartosz Bednorz/ Milad Ebadipour

 

Na tej pozycji ze wskazaniem na Buszka i Deroo. Belg to jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy przyjmujący naszej ligi, fajnie łączący zadania defensywne i ofensywne, czyli przyjęcie i atak. Buszek to chłopak z dużym potencjałem. Ja liczyłem, że w tym sezonie będzie grał lepiej i zaskoczyło mnie np. gdy w drugim meczu półfinałowym siatkarze z Olsztyna potrafili złapać go na przyjęciu i w tym elemencie kulał. Bednorz i Ebadipour to na pewno ultraofensywna para. Zapowiada się ciekawy bój, jak jednak powiedziałem – ze wskazaniem na przyjmujących ZAKSY. 

 

ZAKSA – PGE Skra 2–0.

 

środkowi:

 

Mateusz Bieniek/ Łukasz Wiśniewski – Karol Kłos/ Srecko Lisinac

 

Na środku z lekkim wskazaniem na bełchatowian. Lisinac przerasta tę ligę o głowę, a na pozycji środkowego to już bez dwóch zdań nie ma sobie równych. Kłos to masa doświadczenia międzynarodowego, przez wiele lat grał w wyjściowym składzie reprezentacji Polski. "Bieniu" to cały czas chłopak na dorobku, z dużymi możliwościami poprawy, szczególnie w elemencie bloku. "Wiśnia" to natomiast jeden z ligowych wyjadaczy, który nigdy nie pałał wielką miłością do gry w reprezentacji, jednak w lidze nie ma chyba klubu, który by nie chciał tego zawodnika na pozycji środkowego.

 

ZAKSA – PGE Skra 2–1.

 

atak:

 

Maurice Torres – Mariusz Wlazły

 

Ze wskazaniem na Mariusza Wlazłego. Nie tylko dlatego, że ma na koncie ponad pięćdziesiąt asów serwisowych w tym sezonie... Bez względu na to, ile ma lat, jest on wciąż najlepszym atakującym w PlusLidze. Maurice Torres miał początkowo problemy, by zastąpić Dawida Konarskiego, który był w poprzednim sezonie motorem napędowym ZAKSY. Szybko jednak nauczył się naszej ligi. Półfinałowe mecze z Indykpolem AZS pokazały, że nawet jeśli drużyna przeżywa kryzys, on potrafi być wartością dodaną.

 

ZAKSA – PGE Skra 2–2.

 

libero:

 

Paweł Zatorski – Kacper Piechocki

 

"Zator" to ogromne doświadczenie i myślę, że po tylu latach on już nie podchodzi emocjonalnie do spotkań z drużyną z Bełchatowa. Inna sprawa, że podobnie jak w przypadku rozgrywających, ciężko tu o porównania. Zatorski wytycza górną granicę poziomu grania na pozycji libero w naszej lidze, a występujący po drugiej stronie siatki Piechocki wciąż może się od niego wiele nauczyć.

 

ZAKSA – PGE Skra 3–2.

 

Która z drużyn ma więcej atutów na ławce?

 

Moim zdaniem więcej atutów na ławce ma jednak drużyna z Kędzierzyna-Koźla. Wymienię kilku graczy: Krzysztof Rejno potrafi dać dobrą zmianę na środku, a do tego ZAKSA ma dwóch dobrych przyjmujących – Rafała Szymurę i Kamila Semeniuka.

 

Czy atut własnego parkietu może mieć znaczenie w tej rywalizacji? W przypadku wpadki w Bełchatowie, siatkarze ZAKSY mają atut własnego parkietu w drugim i ewentualnym trzecim meczu finału.

 

Tacy zawodnicy jak Łomacz, Wlazły czy choćby Lisinac grają w naszej lidze już o dłuższego czasu, więc pod względem sportowym nie będzie miało dla nich większego znaczenia, na której hali zagrają o mistrzostwo Polski.

 

Co o dyspozycji obu ekip powiedziały mecze półfinałowe?

 

Liga była wyrównana i na dobrą sprawę, ten skład meczów o trzecie miejsce i finałów mógłby być zupełnie inny. Finał Indykpol AZS Olsztyn – Trefl Gdańsk byłby wielką sensacją, jednak zarówno PGE Skra, jak i ZAKSA, mimo pewnych kłopotów, doświadczeniem potrafiły wygrać półfinałową rywalizację. Cztery spotkania, cztery zakończone tie-breakami... Ja mam tylko nadzieję, że ten finał będzie równie emocjonujący. 

 

Terminarz i plan transmisji meczów finałowych PlusLigi 2017/18 (do dwóch zwycięstw):

 

2018-05-02: PGE Skra Bełchatów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (środa, godzina 20.30; transmisja – Polsat Sport)
2018-05-05: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów (sobota, godzina 20.30; transmisja – Polsat Sport)
2018-05-06: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów (ewentualnie! niedziela, godzina 20.30; transmisja – Polsat Sport).

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze