KSW 44. Wrzosek: Jeszcze nigdy nie przegrałem rewanżu, bo...

Sporty walki

Marcin Wrzosek (13-4, 5 KO, 3 SUB) jest w znakomitym humorze przed rewanżem z Kleberem Koike Erbstem (23-4-1NC, 2 KO, 19 SUB). - Jeszcze nigdy nie przegrałem rewanżu, bo... żadnego nie toczyłem - przyznał.

Już 9 czerwca na gali KSW 44 dojdzie do niezwykle ciekawego rewanżu w prawdopodobnie najmocniej obsadzonej kategorii wagowej. O wakujący pas dywizji piórkowej powalczą Kleber Koike Erbst oraz Marcin Wrzosek. Ich pierwsze starcie zakończyło się jednogłośnym werdyktem sędziowskim na korzyść Japończyka. "Polish Zombie" zapewnia, że tym razem będzie inaczej.

 

- Pierwszy pojedynek udało ci się wygrać, a właściwie ja dałem ci wygrać. Nie spodziewaj się, że to się powtórzy. Ja jeszcze żadnego rewanżu nie przegrałem, ponieważ... jeszcze żadnego nie miałem! Na pewno nie pozwolę ci go wygrać. Nie jest tyle tiramisu, nie obżeraj się, pilnuj wagi, bo 9 czerwca czeka cię najtrudniejszy pojedynek w życiu i gwarantuję, że nie wyjdziesz z niego zwycięski - powiedział.

 

Koike Erbst nie dał się sprowokować i bardzo spokojnie odpowiedział na takie słowa. - Zdaję sobie sprawę, że to będzie dla nas bardzo ważna walka. Podejrzewam, że będzie walczył w swoim najlepszym stylu i damy dobrą walkę, niech taka będzie moja wiadomość do niego - przyznał.

 

Wrzosek, mówiąc o tiramisu oraz problemach z wagą, nawiązał do sytuacji przed galą KSW 41 - wtedy Japończyk nie zmieścił się w limicie kategorii piórkowej, przez co został pozbawiony mistrzowskiego pasa. Do walki z Arturem Sowińskim jednak wyszedł i wygrał przez poddanie w trzeciej rundzie.

 

- Popełniłem wtedy błędy w odżywianiu, przygotowaniu fizycznym i budowaniu siły. Teraz to się nie powtórzy. To był jeden taki przypadek, bo przecież w 27 innych przypadkach nie miałem z tym problemu - dodał.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze