Do przerwy Real remisował z Bayernem 1:1, więc sytuacja cały czas była otwarta. Jupp Heynckes z pewnością zmobilizował swoich piłkarzy do jeszcze lepszej gry, może nakreślił jakiś plan, tyle że szybko musiał zostać on zmodyfikowany. Już po kilkunastu sekundach Corentin Tolisso zagrał do Ulreicha, a ten na moment jakby się wyłączył. W komiczny sposób przepuścił piłkę, do której dopadł Karim Benzema, zdobywając bramkę w meczu.

Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2, a do finału Ligi Mistrzów po raz trzeci z rzędu awansował Real. Nic dziwnego, że krytyka spadła głównie na bramkarza Bayernu. Ulreich po ostatnim gwizdku sędziego nie mógł pogodzić się z tym, co zrobił. W środę postanowił skomentować całą sytuację.

- Słowa nie są w stanie opisać, jak wielkie czuję rozczarowanie po odpadnięciu. Desperacko chcieliśmy awansować do finału, daliśmy z siebie wszystko, aż przydarzył mi się ten niepotrzebny błąd. Nie mogę tego wytłumaczyć. Przepraszam moją drużynę i fanów - stwierdził.