"GGG" Gołowkin już nie taki straszny?

Sporty walki
"GGG" Gołowkin już nie taki straszny?
fot. GGG Promotions

Czy Gennadij Gołowkin (37-0-1, 33 KO), mistrz świata wagi średniej WBA/IBF/WBC, jedna z największych gwiazd światowego boksu, zaczyna tracić swoją aurę nietykalności? Dla niektórych stracił ją już po kontrowersyjnym remisie z Canelo Alvarezem, a HBO wspólnie z najbardziej znaną stroną statystyczną - CompuBox - przyglądą się GGG przed jego sobotnią walką z Vanesem Martirosjanem (36-3, 21 KO).

Starszy i gorszy?

W swoich pierwszych pięciu walkach w USA, Gołowkin był niszczycielską siłą, a kiedy wchodził do ringu nie było pytania czy wygra, tylko kiedy znokautuje. CompuBox przeprowadził dokładną analizę ostatnich walk Kazacha (z Willie Monroe Jr, Davidem Lemieux, Dominikiem Wade, Kellem Brookiem, Danielem Jacobsem oraz Canelo Alvarezem).

 

Wnioski:

- Przeciętna liczba ciosów wyprowadzanych przez GGG dramatycznie spadła - z 74,9 do 57,8 na rundę.

- Gołowkin coraz mniej ryzykuje, używając coraz więcej lewego prostego. W ostatnich sześciu walkach zadawał przeciętnie więcej lewych prostych na rundę (29,3) niż silnych ciosów (28,5), gdy tymczasem w pierwszych pięciu walkach procent był odwrotny: 41,8 silnych ciosów, 33,1 lewe proste. Lewy prosty stał się dla Kazacha podstawową bronią - zadaje ich mniej, ale trafia z większą skutecznością.

- Nie tylko GGG zadaje ogólnie mniej wszystkich ciosów, ale też mniej trafia - 23,4 ciosów na rundę obecnie, 26,3 poprzednio.

- Najbardziej krytyczne podsumowanie dotyczy jego obrony. To prawda, że walczy z lepszymi rywalami (sześciu ostatnich przeciwników miało dorobek 217 zwycięstw i tylko 6 porażek), ale znacznie łatwiej go trafić. W pierwszych sześciu walkach, celu dochodziło w sumie 24,6 procenta ciosów rywali - w ostatnich sześciu ponad 30 procent. W tej liczbie mieści się aż 37,7 mocnych ciosów (power punches) czyli gorzej niż przeciętna w wadze średniej.

Gorzej, ale na Martirosjana wystarczy?

Statystycy CompuBox uważają, że nawet jeśli GGG nie jest już tym seryjnym dostarczycielem nokautów, to Vanes Martirosjan stanie przed prawie niemożliwym do wykonania zadaniem. Gołowkin wyładuje całą swoją wściekłość związaną z odwołaniem walki z Canelo Alvarezem (i stratą ponad 10 milionów dolarów) właśnie  w najbliższą sobotę. Martirosjan co prawda przegrywał tylko z mistrzami świata (Charlo, Lara, Andrade), ale nigdy nie walczył z kimś bijącym mocniej niż GGG.

 

Przewidywania: 34 nokaut Gołowkina w karierze,  w środkowych rundach walki na otwartym stadionie StubHub Center w Carson (Kalifornia).

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze