Puchar Polski: Arka Gdynia - Legia Warszawa. Transmisja w Polsacie i Polsacie Sport

Piłka nożna
Puchar Polski: Arka Gdynia - Legia Warszawa. Transmisja w Polsacie i Polsacie Sport
fot. Cyfrasport

Jak co roku, 2 maja, zapraszamy Państwa na transmisję finału Pucharu Polski, tradycyjnie rozgrywanego na PGE Narodowym. W tym roku trofeum postara się obronić Arka Gdynia, a naprzeciw niej stanie absolutny rekordzista pod względem zdobytych pucharów - Legia Warszawa. Transmisja finałowego meczu Pucharu Polski Arka Gdynia - Legia Warszawa w Polsacie oraz Polsacie Sport.

Jednym z niepodważalnych sukcesów PZPN za rządów Zbigniewa Bońka jest uczynienie z finału Pucharu Polski jednego z najważniejszych wydarzeń w piłkarskim kalendarzu. W ciągu ostatnich paru lat zwieńczenie pucharowych rozgrywek nabrało zasłużonego prestiżu, szczyci się wyjątkową oprawą, a o tym, żeby 2 maja wybiec na murawę PGE Narodowego marzą praktycznie wszyscy piłkarze grający w naszym kraju.

Ostatnie lata pokazały również, że warszawski finał może nieść ze sobą ogrom emocji, a trofeum nie zawsze wznosi w górę faworyt. Po tym, jak dwukrotnie w derbach Polski Lech musiał uznać wyższość Legii, wydawało się jasne, że z zeszłorocznej konfrontacji ze skazywaną na pożarcie Arką uda mu się w końcu wyjść zwycięsko. "Kolejorz" nie wykorzystał jednak dogodnej sytuacji i po brawurowej dogrywce w wykonaniu gdynian, to piłkarze Leszka Ojrzyńskiego sięgnęli po tytuł. Wówczas gole dla "Śledzi" strzelili Rafał Siemaszko oraz Luka Zarandia. Warto dodać, że Gruzin zdobył bramkę po imponującym rajdzie, podobnym do tego z półfinału obecnych rozgrywek, gdy Arka mierzyła się na wyjeździe z Koroną Kielce. Na nic zdał się gol kontaktowy Łukasza Trałki - Lech znowu wracał z Warszawy z niczym.

W tym roku "Żółto-Niebiescy" spróbują obronić puchar i zarazem wywalczyć trzecie tego typu trofeum w historii - wcześniej, oprócz zeszłego roku, Arka wygrała rozgrywki w 1979 roku. Legia jest z kolei bezkonkurencyjna jeśli chodzi o liczbę zdobytych pucharów. W tym momencie ma ich na koncie osiemnaście, czyli dokładnie trzy razy więcej niż drugi w klasyfikacji Górnik Zabrze.

W drodze do finału Arka wyeliminowała Śląsk Wrocław, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Chrobrego Głogów oraz Koronę Kielce. Legioniści odprawili z kolei z kwitkiem takie drużyny jak Wisła Puławy, Ruch Zdzieszowice, Drutex-Bytovię oraz Górnika Zabrze, który w zeszłym sezonie, po dogrywce, wyrzucił ich za burtę rozgrywek.

Nic więc dziwnego, że piłkarze obu ekip zapowiadają przed meczem wielką mobilizację.

- Przed rozpoczęciem tego sezonu powiedziałem, że moim marzeniem jest zagrać w finale Pucharze Polski. Ostatnio miałem kontuzję, której nabawiłem się właśnie podczas meczu z Arką. Myślę jednak, że w takim spotkaniu zagrałbym tutaj nawet z jedną nogą. Jestem do dyspozycji trenera, chociaż to on ostatecznie zadecyduje o wyjściowym składzie - powiedział na konferencji prasowej zawodnik Legii Miroslav Radović.

- Ciężko powiedzieć, czy jest inna presja niż w starciu z Lechem Poznań. Ranga meczu jest przecież taka sama. Nie jesteśmy faworytem, podobnie jak rok temu, ale przyjechaliśmy obronić trofeum. W zeszłym roku czuliśmy się pewnie, chociaż byliśmy na Narodowym po raz pierwszy. Zrobiliśmy sobie kilka pamiątkowych zdjęć. Teraz jest już inaczej, chociaż każdy z nas czeka na takie mecze. Można powiedzieć, że dla każdego z nas to nagroda, która wzbudza wiele pozytywnych emocji. W zeszłym roku to było dla mnie pierwsze trofeum zdobyte w karierze. Czy to będzie ważniejsze? Myślę, że nie, chociaż mówi się, że obronić trofeum jest trudniej niż je zdobyć. Chciałbym poczuć smak zwycięstwa w finale jeszcze raz. Przyjechaliśmy tutaj, żeby zrobić coś wielkiego i mam nadzieję, że to nam się uda - stwierdził z kolei obrońca Arki Adam Marciniak.

 

Jak będzie tym razem? Czy notująca zwyżkę formy Legia pokona przeżywającą ciężkie chwile w lidze Arkę? Jedno jest pewne - emocji nie zabraknie!

Transmisja finałowego meczu Pucharu Polski Arka Gdynia - Legia Warszawa od godziny 15.50 w Polsacie oraz Polsacie Sport. Mecz komentować będą Mateusz Borek i Tomasz Hajto. Od godziny 14.00 na antenie Polsatu Sport będzie można obejrzeć przedmeczowe studio. Zapraszamy!

Adam Łuczka, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze