Fogiel z Paryża: Nowa gwiazda Senegalu! Dla Polaków lepiej, żeby grał dla Francji

Piłka nożna
Fogiel z Paryża: Nowa gwiazda Senegalu! Dla Polaków lepiej, żeby grał dla Francji
fot. PAP/EPA

Dziewiętnastego czerwca na stadionie Spartaka Moskwa Polska zmierzy się z Senegalem w pierwszym meczu grupy H mistrzostw świata w Rosji. Afrykańskie reprezentacje są zawsze groźne w pierwszych fazach rozgrywek, więc nasi piłkarze mają się czego obawiać.

Reprezentacja Senegalu ma kilka świetnych zawodników w swojej kadrze, z których dwóch, Sadio Mane (Liverpool) i Kalidou Koulibaly (Napoli), to światowa czołówka. Niewykluczone, że z Polską zagra również Bouna Sarr, o którym ostatnio bardzo głośno w Europie.

Kilka dni temu działacze Senegalskiej Federacji Futbolu (FSF) zaproponowali zawodnikowi Olympique Marsylia, by dołączył do Lwów Terangi, bo jego ojciec jest Senegalczykiem. Sarr ma podwójne obywatelstwo, gwinejskie (po matce) i francuskie. Propozycja wydaje się być kusząca. Ale wychowankowi FC Metz ciężko jest się zdecydować, bo na jego pozycji, lewego lub prawego obrońc, w reprezentacji Francji nie ma zbyt dużego tłoku.

Tydzień temu Bouna Sarr był najlepszym piłkarzem na boisku w składzie Olympique i walnie przyczynił się do sukcesu Marsylczyków z Red Bull Salzburg (2:0). To właśnie 26-letni Sarr przechwycił najwięcej piłek, wygrał najwięcej pojedynków i miał wiele udanych zwodów. Jednym słowem - oczarował 63-tysięczną widownię Orange Velodrome.

Nic dziwnego, że rewelacyjny Bouna, urodzony w Lyonie, z niecierpliwością czeka na powołanie od... Didiera Deschampsa, który za dwa tygodnie poda szeroką, 35-osobową,  listę na mundial. W czwartek na stadionie w Salzburgu zasiądzie Guy Stephan, asystent trenera "Trójkolorowych". Oficjalnie, by przyjrzeć się formie potencjalnych kadrowiczów, czyli Florianowi Thauvinowi i Dimitriemu Payetowi, ale wielu fachowców twierdzi, że to szczególnie Bouna Sarr ma być pilnie obserwowany.

Ostatnio z kadry Francji wypadł Djibril Sidibe (Monaco), numer jeden na pozycji prawego obrońcy, któremu poważna kontuzja kolana może uniemożliwić udział w mistrzostwach Swiata. Deschamps ma jeszcze do dyspozcji 32-letniego Mathieu Debuchy'ego (Saint-Etienne), który również jest ostatnio w reprezentacyjnej formie.  

Adil Rami, stoper Marsylii, jest pod wrażeniem piłkarza z senegalskimi korzeniami. Po zwycięstwie z Red Bullem Salzburgiem był zachwycony postawą Sarra:

"Czeka go nadzwyczajna przyszłość, myślę, że przyniósłby dużo dobrego reprezentacji Francji.".

Słowa może wypowiedziane w pomeczowej euforii, ale Rami nie jest wcale odosobniony w swojej opinii. Sam zainteresowany zdradził niedawno, że "coraz częściej myśli" o udziale w mistrzostwach świata, choć nie jest to dla niego rzecz najważniejsza. Nie wymienił w jakim zespole miałby wystąpić podczas mundialu.

Pozostały rewelacyjnemu Sarrowi trzy-cztery mecze, żeby przekonać do siebie Didiera Deschampsa, bo Alio Cisse, trener Lwów Terangi, nie ma wątpliwości co do klasy zawodnika. Dla Bouny najważniejsza jest jednak najbliższa przyszłość, a ta wiąże się z finałem Ligi Europy, który dodatkowo zostanie rozegrany w Lyonie, w miescie gdzie Bouna przyszedł na swiat. Awans do finału wydaje się zwykłą formalnością po sukcesie w pierwszym meczu. Na pewno Marsylczykom będzie łatwiej osiagnąć cel, jeśli Sarr potwierdzi formę z ubiegłego tygodnia.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze