Niespełna 32-letni gwiazdor światowego tenisa był jednym z gości honorowych podczas półfinałowego meczu Ligi Europy. Pochodzący z Majorki utytułowany tenisista pojawił się w loży honorowej na nowym stadionie lokalnego rywala Realu. Nadalowi towarzyszył jego agenta, Benito Perez.

 

Na dodatek urodzony w Manacor tenisista miał na szyi chustę w barwach Atletico, a to już musiało rozpętać burzę w sieci. W Interneci posypały się słowa krytyki pod jego adresem. - "I on niby jest madridistą!?", "Nadal, fan Realu, na meczu Atletico...", "Co on robi na stadionie Atletico?", "Nadal siedzący w chuście na stadionie Atleti. To zniewaga wszystkich kibiców Realu", "Nadal to zdrajca!" - napisali wściekli kibice "Królewskich". Jeden z najwybitniejszych tenisistów w historii musiał zmierzyć się również z o wiele mocniejszymi treściami. Pojawiły się rzecz jasna także wulgarne obelgi.

 

Sympatycy Realu nie zapomnieli również wytknąć, że w przeszłości Nadal bywał również na meczach Barcelony. Barwy "Dumy Katalonii" reprezentował, bowiem niegdyś jego wuj - Miguel Nadal. Obecny lider światowego rankingu ATP jest przede wszystkim wielkim miłośnikiem piłki nożnej. Często osobiście odwiedza stadiony piłkarskie. Ponadto jest współudziałowcem Realu Mallorca.