Trener Odry Opole oddał się do dyspozycji zarządu

Piłka nożna
Trener Odry Opole oddał się do dyspozycji zarządu
fot. CyfraSport

Mirosław Smyła podjął decyzję o oddaniu się do dyspozycji zarządu Odry Opole po dziesiątym kolejnym wiosennym meczu bez zwycięstwa. W piątek jego zespół przegrał z Drutex-Bytovią 0:1 mimo rzutu karnego w końcówce spotkania...

Odra Opole w piątek przegrała z Drutex-Bytovią 0:1 na otwarcie 29. kolejki Nice 1 Ligi. Na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Łukasz Wróbel, zaś piłkarze beniaminka nie potrafili odpowiedzieć w końcówce spotkania mimo rzutu karnego. Był to już ich dziesiąty z rzędu wiosenny mecz bez zwycięstwa...
 
- Musimy wspólnie usiąść i podjąć mądre decyzje – powiedział trener Odry Opole po porażce w Bytowie na łamach oficjalnej strony klubu. - Oddanie się do zarządu to nie tyle jakiś honorowy ruch, co logiczne działanie, by Odra wykorzystała jak najlepiej każdy najbliższy tydzień - zakończył Smyła.
 
Odra Opole po rundzie jesiennej mogła mieć nawet apetyty na walkę o awans do Ekstraklasy, tymczasem fatalna wiosna przybliżyła ją do strefy spadkowej. Po raz ostatni zespół triumfował 19 listopada w Łęcznej.
 
- Najpierw statystyki. To dziesiąty z rzędu wiosną mecz bez zwycięstwa. Piłka jest jak życie i czasami nas z różnych stron zaskakuje; w różnych sytuacjach. Różnie życie się toczy. Czasem mamy na to wpływ, czasem nie. Dziś rozegraliśmy kolejny mecz, o którym można powiedzieć, że zespół Odry całkiem przyzwoicie grał. Nie był to jakiś wielki kunszt, ale wytrwale dążyliśmy do zdobycia bramki i nie potrafiliśmy tego zrobić. Dostaliśmy „gonga” w postaci rzutu karnego. Rzutem na taśmę mieliśmy szansę to odrobić, mieć kilka minut na upragnione zwycięstwo, a nie udało się - skomentował piątkową porażkę Smyła.
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze