W ostatniej walce Gorgoń znokautował doświadczonego Tomasza Gargulę, więc z pewnością udał się do Anglii w dobrym nastroju, choć poprzeczkę miał postawioną wysoko. Davies - jak piszą brytyjskie media - jest stworzony do wielkiej kariery, która jest "zapisana w gwiazdach". Do soboty wygrał trzy walki, lecz wszystkie z rywalami o ujemnym rekordzie.

 

Także był to najpoważniejszy sprawdzian nie tylko dla Polaka, ale również dla Walijczyka. Davies zadawał jednak ciosy na wielkim luzie, a pod koniec pierwszej rundy trafił potężnym lewym na korpus, po którym Gorgoń niemiłosiernie się skrzywił. Udało mu się wstać, ale sędzia szybko przerwał pojedynek.

 

Gorgoń od razu udał się do narożnika i przez kilkadziesiąt sekund starał się pozbierać...