Kibice oglądający powtórki telewizyjne wyraźnie widzieli, że gol nie powinien zostać uznany. Jednak z powodu awarii oprogramowania sędzia siedzący przed monitorem nie miał dostępu do tego samego obrazu.
 
"Mamy świadomość, że to pierwszy tego typu przypadek w tym sezonie, ale zdarzył się on w krytycznym momencie. Wszyscy oczekujemy, że system będzie niezawodny i do tego będziemy dążyli" - powiedział szef Australijskiej Federacji Piłkarskiej Greg O'Rourke.
 
Zbliżające się mistrzostwa świata w Rosji będą pierwszymi, na których pojawi się VAR. Z rozwiązania tego korzysta się już w kilku europejskich ligach, m.in. w polskiej, niemieckiej i włoskiej, ale nie brakuje też jego przeciwników.
 
Do nich zalicza się prezydent UEFA Aleksander Ceferin, którego zdaniem musi on zostać udoskonalony, zanim zostanie wprowadzony do prestiżowej Ligi Mistrzów. VAR nadal nie będzie też obecny w lidze angielskiej.
 
System może być użyty tylko w określonych sytuacjach: przy bramkach, rzutach karnych, czerwonych kartkach oraz jeśli ukarany zostanie niewłaściwy zawodnik.