Ambicja trzecioligowca nie wystarczyła. PSG z czwartym z rzędu Pucharem Francji

Piłka nożna
Ambicja trzecioligowca nie wystarczyła. PSG z czwartym z rzędu Pucharem Francji
fot. PAP

Podczas tegorocznej edycji Pucharu Francji obyło się bez niespodzianki. Stawiane w roli murowanego kandydata Paris Saint-Germain wygrało ze skazywaną na pożarcie ekipą Les Herbiers 2:0 i zdobyło czwarty krajowy puchar z rzędu. Trzecioligowcy walczyli dzielnie, jednak jakość piłkarska była po stronie naszpikowanej gwiazdami drużyny z Paryża.

Obecność trzecioligowego Les Herbiers w rozgrywanym na Stade de France finale Pucharu Francji była nie lada niespodzianką. Zespołowi z zachodniej Francji sprzyjało jednak szczęście i na jej drodze do finału ostatecznie nie stanęła żadna drużyna z najwyższej francuskiej klasy rozgrywkowej. W 1/8 podopieczni Stephane'a Masali najpierw rywalizowali z, kojarzonym z Polakami, drugoligowym zespołem AJ Auxerre, następnie na ich drodze stanęło również drugoligowe RC Lens, a w półfinale mierzyli się ze znaną sobie trzecioligową drużyną FC Chambly.

PSG miało zdecydowanie cięższą przeprawę, jednak chyba nikt ze zgromadzonych na stadionie kibiców nie wyobrażał sobie, że paryżanie mogą nie sięgnąć po czwarty z rzędu puchar.

Zgodnie z oczekiwaniami mecz rozpoczął się od zmasowanych ataków podopiecznych Unaia Emery'ego, jednak przez długi czas faworytom nie udawało się udokumentować swojej przewagi. Les Herbiers broniło się heroicznie, jednak większą jakość piłkarską było widać po stronie aktualnych mistrzów Francji.

Wynik w 26. minucie otworzył Giovani Lo Celso, który po otrzymaniu podania od Thiago Motty zszedł do środka i z odległości około osiemnastu metrów oddał precyzyjny strzał obok wewnętrznej części lewego słupka bramki Matthieu Pichota. Golkiper mógł tylko bezradnie patrzyć jak piłka wpada do sieci.

Nie był to jednak koniec kłopotów Pichota, gdyż w 74. minucie sfaulował mijającego go Edinsona Cavaniego i sędziujący spotkanie Mikael Lesage nie miał wątpliwości z podyktowaniem rzutu karnego. Do ustawionej na wapnie piłki podszedł sam poszkodowany i dokładnym strzałem ustalił wynik spotkania. Bramkarz co prawda wyczuł jego intencje, ale strzał był na tyle mocny i precyzyjny, że nie udało mu się zatrzymać piłki.

Les Herbiers próbowało, jednak w ciągu całego meczu jego piłkarze oddali jedynie jeden celny strzał na bramkę Kevina Trappa. Dysproporcja strzałów doskonale oddaje zresztą różnicę między oboma ekipami - 20 prób PSG przy 4 trzecioligowca. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla PSG i to paryżanie sięgnęli po czwarty tytuł z rzędu.

Les Herbiers - Paris Saint-Germain 0:2 (0:1)

Bramki: Lo Celso 26', Cavani 74'.

Żółte kartki: Pichot - Berchiche.

Les Herbiers: Pichot - Marie, Fofana, Dequaire, Pagerie - Vanbaleghem (62' Debasse) - Bongongui, Flochon, Germann (63' Gboho), Eickmayer (88' Couturier) - Rocheteau.

PSG: Trapp - Alves (86' Meunier), Marquinhos, Silva, Berchiche - Lo Celso, Motta (68' Draxler), Rabiot - Mbappe (85' Pastore), Cavani, Di Maria.

Sędzia: Lesage.

AŁ, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie