Co do zasady, na każdej tablicy o wymiarach 50x50 cm będzie się znajdował odcisk stóp piłkarza. Na razie wyjątkiem będzie ta poświęcona Janowi Tomaszewskiemu. Legendarny bramkarz odcisnął jedną stopę i jedną dłoń. - Debiutowałem na Stadionie Dziesięciolecia, który stał w tym samym miejscu. Obwinianego wtedy za porażkę z RFN 1:3 pół Polski chciało mnie od razu powiesić, a drugie pół wygnać. Mam jednak olbrzymią satysfakcję, że z czasem nam, "Orłom Górskiego" udało się zdobyć miejsce w sercach kibiców. Tego nie można kupić za żadne pieniądze - powiedział Tomaszewski.

 

Na promenadzie do zagospodarowania jest ponad kilometr. Oprócz Tomaszewskiego swoje tablice odsłonią: Zbigniew Boniek, Grzegorz Lato, Włodzimierz Lubański i Władysław Żmuda. Pośmiertnie natomiast uhonorowani zostaną: Gerard Cieślik, Kazimierz Deyna i Włodzimierz Smolarek. - Życzę, aby ten kilometr szybko się zapełnił, ale pewnie potrzebne na to będzie kilka pokoleń - ocenił Lato.

 

Okazją do odsłonięcia kolejnych tablic może być wypadająca w przyszłym roku setna rocznica powstania Polskiego Związku Piłki Nożnej. - Na taką aleję nie ma godniejszego miejsca niż dom polskiej reprezentacji, bo tak nazywamy PGE Narodowy - podkreślił dyrektor departamentu komunikacji i mediów PZPN Janusz Basałaj.

 

Mecz z Litwą 12 czerwca będzie ostatnim sprawdzianem Biało-Czerwonych przed rozpoczynającymi się dwa dni później mistrzostwami świata w Rosji. Podopieczni trenera Adama Nawałki rywalizację w grupie H rozpoczną 19 czerwca meczem z Senegalem. Następnie zmierzą się z Kolumbią (24 czerwca) i Japonią (28 czerwca).