Krótkie oświadczenie na temat stanu zdrowia "Fergiego" wydała oficjalna strona internetowa “Czerwonych Diabłów”. - Sir Alex nie musi dłużej przebywać na intensywnej terapii. Teraz będzie przechodził rehabilitację - czytamy na ManUtd.com.

Najbliżsi emerytowanego szkockiego trenera otrzymali mnóstwo słów otuchy i wsparcia. Rodzina Fergusona prosi jednak o uszanowanie prywatności w trakcie okresu rekonwalescencji.

 

Ferguson w sobotę 5 maja miał wylew krwi do mózgu i trafił do szpitala. W poniedziałkowy wieczór wybudził się ze śpiączki i od razu rozmawiał z rodziną, która przy nim czuwała.

 

Słynny szkoleniowiec pracował z "Czerwonymi Diabłami" w latach 1986-2013 zdobywając 38 trofeów, w tym 13-krotnie mistrzostwo Anglii. Dwa razy cieszył się też z triumfu w Lidze Mistrzów.

 

Do emerytury, na którą przeszedł mając przeszło 70 lat, pracował już tylko na Old Trafford. Później również regularnie chodził na mecze "Czerwonych Diabłów", oglądając je z trybuny honorowej. W minioną niedzielę (29 kwietnia) wręczył pamiątkowy prezent wieloletniemu rywalowi Arsene'owi Wengerowi - Francuz po tym sezonie odchodzi ze stołecznego klubu.

 

W 1999 roku Ferguson otrzymał tytuł szlachecki przyznany przez królową Elżbietę II. Z kolei w 2010 poprawił rekord legendarnego Matta Busby'ego, który był szkoleniowcem United przed 24 lata, od 1945 do 1969 roku. Łącznie poprowadził drużynę z Old Trafford w 1500 meczach - jego podopieczni wygrali 895, zremisowali 338, a przegrali 267.