Bożena Pieczko: Z jakim nastawieniem przystępujecie do turnieju Final Four Ligi Mistrzów?

 

Mateusz Bieniek: Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, ale zdajemy sobie sprawę z klasy rywali. W Kazaniu to nie my bęziemy faworytami. Musimy wspiąć się na wyżyny naszych możliwości i walczyć o każdy punkt. Nie czujemy presji, bo wiemy z kim się mierzymy, ale spróbujemy sprawić niespodziankę.

Gdzie upatrujecie swoich szans w najbliższym starciu z Cucine Lube Civitanova?

Każdy z nas musi zagrać na najwyższym poziomie. Jeżeli jedna formacja zawiedzie, to bardzo ciężko będzie oprzeć się sile Włochów. Jesteśmy zdeterminowani, ale spokojni. Kluczem jest walka i wiara w zwycięstwo.

Cała rozmowa z Mateuszem Bieńkiem w załączonym materiale wideo.